piątek, 29 czerwca 2012

Od Kris'a

- Więc co cię tu sprowadza ? - przez roztargnienie zapomniałem że już mi to tłumaczyła - znaczy ...nie powinnaś tu być .
- Dlaczego ?
-To niebezpieczne tereny - rzekłem .
- Więc dlaczego tu jesteś ?
- Nie narażaj się ...
-Więc chodźmy stąd może na łąkę ..
- Teraz ?
-Teraz ! Co ci szkodzi?
- No okey ale moje obliczenia !
- Chodź - krzyknęła i pobiegła ja za nią .

< kyaarika dokończ >

Od Kyaariki

Tajemniczy wilk, ktory mnie uratowal, gdzies zniknal.Postanowilam go poszukac. Przeszukalam wszystkie jamy, tym samym denerwujac ich mieszkancow. Poszlam nad wodopoj, zajrzalam nawet za wodospad. Nic, nie bylo go. Ale czulam ze musze go znalezc. Musialam dowiedziec sie kim on jest. Postanowilam, ze zrobie dla niego maly upominek, a potem znow zaczne szukac. Zerwalam troche koniczyny i innych ziol. W swoim drzewie zaczelam tworzyc wywar. Byla to mala fiolka, z eliksirem, ktory sprawi, ze jedna, wybrana osoba, zapomni najblizsze wydarzenia. Zaczelam znowu szukac. Juz mialam sie poddac, gdy go zobaczylam. Siedzial na wielkim kamieniu i majsterkowal przy probowkach i obliczal cos na glos.
-Przepraszam...-powiedzialam.Wilk odskoczyl przerazony.
-Ale mnie przestraszylas!-zasmial sie.-wlasnie obliczalem za ile dni bedzie tsunami.
-Chcialam ci podziekowac.Podalam mu fiolke, z czerwonym plynem w srodku, przymocowana na rzemyk, dzieki czemu mozna bylo ja nosic na szyi. taki jakby naszyjnik.
-Dziekuje, ale co to jest?
-Wystarczy akurat na tyle, zeby jedna osoba zapomniala najblizsze wydarzenia.
-Jak masz na imie?-spytal sie.
-Kyaarika, a ty?
-Jestem Kris.
(Kris, dokoncz)

Od Ametsy

Może nie powinnam tak się zachować ?
-Luveit czekaj ! - krzyknęłam ale nie słyszał .

Zaczęłam za nim biec gdy zobaczyłam że wsiada do powozu płynęłam za nim gdy ten cały poldek zostawił luveit'a samego zaczaiłam się i rzuciłam się mu na szyje
-Ametsa ? - zdziwił się - Nie powinnaś tu być - rzekł zmartwiony i przytulił mnie .
- Luveit przestań ... - nie wiedziałam o co mu chodzi ? chce się mnie pozbyć ?

< cd luveit >

C.D.

Niestety nawet nie zdawałem sobie sprawy, że powinienem Ametse przeprosić. Wychowany na króla, nie dość, że nie umiałem przepraszać, to pierwszy raz wilk rodzaju żeńskiego się na mnie zezłościł, co trochę komplikowało sprawę... Każdego może złość ogarnąć... Wiedziałem że nie powinienem tak do niej mówić, ale mimo że mi na niej zależało, charakter po ojcu daje się we znaki.Wkońcu dobiegłem do rzeki.
- Leopold! - zawołałem w stronę wody - Choć tu do mnie i przywołaj powóz.
-Tak jest, mój panie... - zawołał wesoło wyłaniający się z odmętów Poldek. Tuż za nim wyłonił się wodnisty rydwan, ciągnięty przez koniki morskie. Wsiadłem i popłyneliśmy. Po godzinie dojechaliśmy. Wielki podwodny zamek, otworzył swe wrota i wpóścił nas do środka.
-Ojciec Cię oczekuje o 17 a jest dopiero 13 więc nie ma pośpiechu. - wesoły Poldek zapowiedział.
- Niech będzie... - odparłem zrezygnowany.
-Oj daj spokuj ! Będzie fajnie. Zaprowadzę Cie do twojego pokoju. - oznajmił Poldek i poprowadził mnie krętymi korytarzami.
C.D.N...

LOTERIA zakończona ...

Jak u góry loteria zakończona wzięły w niej udział kilka osób wygrały wspaniałe nagrody /. Niebawem w aktualnościach pojawi się kolejna nowość obserwujcie bloga ! przypominam nagrody :

Akela Taka :
5 - wygrywasz ... pobite lustro : pozwala wychwytywać cechy innego wilka , odpowiada na twoje pytania czasem ukazuje przyszłość .
Kiba & Rukia :
6 ( to coś dla rukii ) - czerwony świetlik : to nie jest zwyczajny owad który rozjaśnia twoją drogę nocą jest nadzwyczajny ... przede wszystkim  - zmienia pogodę jeżeli dobrze się poczuje w twoim towarzystwie lub niedługo skończy się jego życie daje ci niezwykły upominek jest całkowitą niespodzianką ... po za tym świetlik umie zmienić stan emocjonalny innego wilka , możesz się zmienić w świetlika lub on gdy wchodzi w twoje ciało daje ci jednąlosową moc( ja wybieram )
Aryanna:
15 - 4 szaliki na różne pory roku : każdy szalik ma swoją właściwość i uaktywnia swoje moce tylko na daną porę roku na którą jest przeznaczony .czyli :
wiosna - co tydzień obdarowuje cię tajemniczym przedmiotem
lato - co 2 tygodnie dostajesz jakiś magiczny zestaw .
jesień - otrzymujesz 1 przedmiot związany z miłością
zima - otrzymujesz 2 nowe moce
SZALIK DZIAŁA TYLKO 1 ROK !
Kyaarika:
3 - TORBA BEZ DNA ! główna nagroda o niej poczytaj wyżej !

Od Chanel

- Następna ofiara Donego ? - Usłyszałam ciszą rozmowę pomiędzy czymś , kimś .
- Jak widać , piękna wilczyca . - Odpowiedział głos .
- Dobra zabierz ją do Pana naszego , on zdecyduje co dalej .
Po tej rozmowie podniosłam się ale od razu upadłam . Tak jakby na tylnych nogach miałam łańcuchy . Doprawdy , tak były to łańcuchy a na głowie miałam coś w stylu kolczatki . Nagle poczułam mocnego kopniaka w tyłek .
- Co ty sobie myślisz? - Powiedziałam
- Nie ważne co ja , ważne co nasz Pan ! - Odpowiedział i ponowmnie i czepnął .
Po kwadransie przenieśli mnie do jakiegoś pomieszczenia . Zostałam wtrącona ..

C.D.N

Od Dave

Przebudziłem się . Śniło mi się coś strasznego że zrywamy ze sobą . może nie powinienem pytać chanel o zakładanie rodziny ? Ale ona mnie źle zrozumiała mi chodziło o założenie jej w przyszłości . Wytężyłem słuch wydawało mi się że słyszę krzyki . Po chwili zrozumiałem że tak mogła krzyczeć tylko chanel . zerwałem się , było ciemno nie wiedziałem gdzie biec
-CHANEL ! - krzyczałem
- DAVE RATUJ ! DAVE ! DAVE ! - ruszyłem parę  kroków i uderzyłem głową o coś twardego pewnie o jakąś ścianę .
- CHANEL ! GDZIE JESTEŚ !  - łza zakręciła mi się w oku już jej nie słyszałem .
- CHANEL ! CHANEL ! - wydzierałem się na całe gardło gdy nagle poczułem ukąszenie w szyje ... zrobiło mi się słabo , kręciło mi się w głowie , świat stał się zamglony . Upadłem gdy obudziłem się następnego dnia miałem olbrzymią ochotę na krew ...Nie byłem już w tamtej jamie ktoś mnie przeniósł ... Tylko kto ? W pomieszczeniu była kałuża wyszczerzyłem się wyrosły mi ... kły ? Uświadomiłem sobie że .... stałem się wampirem . Poukładałem wszystko w swojej głowie . Właściwe to nie za wiele zmieni się w moim życiu nigdy nie skrzywdzę chanel ... więc bedę polować na zwierzęta i z nich będę czerpać krew . A może uda się komuś mnie wyleczyć ?

Ale co z Chanel ?
Dlaczego nie ma jej ze mną ?
Co mogło się jej stać ?
Kto ją skrzywdził ?

Byłem nakręcony i coraz bardziej zły . GDZIE ONA JEST ? ja bez niej nie przeżyję !

<chanel dokończ >

czwartek, 28 czerwca 2012

Od Chanel

Papatrzyłam na Dave rozczarowująco .
- Oszalałeś ? - Zapytałam z uśmieszkiem .
- Nie ... - Powiedział .
- Dave , nie jestem gotowa. Zrozum mnie . - Powiedziałam i schyliłam łeb .
- No dobrze , przepraszam . Co ja sobie w ogóle myślałem . - Powiedział i odwrócił łeb .
- Teraz trzeb myśleć jak wydostać się z tej zapchlonej dziury ! - Wykrzyknęłam i przełożyłam się na drugi bok .
Około godziny 03 : 00 poczułam że coś chwyta mnie za nogę . Ruszyłam ją lekko , słychać było jedynie szmer . Jednakże jaskinia nie była mała , w ciemnościach rozlegała się głucha cisza . Echo rozlegało się przy każdym ruchu nawet drgnięciu .

Nagle coś zaczęło mnie szamotać i ciągnąć w ciemność !
- Dave Ratuj mnie ! Dave ! Da-ve ! Dddaa-vv-ee ! - Krzyczałam i znikałam w ciemnościach .
Lecz Dave mnie nie słyszał i smacznie spał .

 C.D.N
[ Dave Dokończ ]

środa, 27 czerwca 2012

CD dla Luveit'a

musiałam przyjąć ten naszyjnik bo niedałby mi spokoju nie wiem co on sobie o mnie pomyślał ja tylko...może źle zrobiłam ? Ale przecież on się do mnie odezwał tak że nie powinnam mu tego wybaczyć gdyby mu zależało postąpiłby inaczej ...
< luveit kończ>

CD od Chanel

Rozglądałem się ale nigdzie jej nie widziałem ...nagle usłyszałem krzyk Chanel dochodził wprost spod ziemi !
- DAVE ! - wydzierała się
-Chanel gdzie jesteś ?- pytałem
-wskocz do dziury ! - krzyknęła - albo nie wyciągnij mnie z niej !
- że co ?! - i nagle wpadłem do dziury .leciaałem i leciałem w duł i nagle mocno uderzyłem głową  o coś twardego .straciłem przytomność gdy się obudziłem chanel trzymała moją głowe na kolanach i delikatnie ją głaskała .
-gdzie my jesteśmy ? - spytałem na wpół przytomny ..
- ehh ja sama tego nie wiem skarbie - po czym ułożyła się na plecach chyba chciało jej się spać przez to że było tu ciemno ,,To doskonała okazja aby o to spytać " pomyślałem
-EE chanel ?
-tak
-Co ty myślisz o założeniu rodziny ?

<decyzja - Chanel >

wtorek, 26 czerwca 2012

Nowy Członek - John



Imię: John
Wiek: 3 lata
Płeć: Samiec , Basior
Moce i Zdolności : Latanie , Śmiertelne przeszywanie dusz , wyjęcie duszy z czyjegoś ciała , Wznoszenie zmarłych ciał , Zianie ciemności i mrokiem .
Charakter : Miły , wygląda poważnie ale jest super zabwny i umie się zabawić ;) , bardzo chciałby mieć partnerkę lecz nie myśli o założeniu rodziny , sympatyczny , odważny , waleczny , szybki , przystojny i uwodzicielski .
Przyjaciele : Chanel i Amesta .
Partner: Zakochał się w Chanel i Amescie .
Marzenia : Chciałby mieć super partnerkę ale nie może się zdecydować .
Pozycja w stadzie *: Wojownik

Od Chanel - C.D

- Gdzie my jesteśmy ? - Zapytałam i rozglądałam się na około .
- Spokojnie Chanel , na pewno znajdziemy miejsce ... No wiesz o co chodzi - Popatrzył na mnie.
- A jeżeli nie ? - Zapytałam pesymistycznie .
- Chanel ... - Powiedział przez zęby Dave ironicznie .
Popatrzyłam na niego i pocałowałam .

Pierwsze miejsce w które się teleportowaliśmy  :


Teraz jesteśmy :


Plątałam się między tymi kamieniami i nagle wpadłam w dziurę . Leciałam w nią tak jak " Alicja w Krainie Czarów " . Dziura wydawała się być bez końca . !

C.D - Dave .

Nowy Członek - Samarytanach



Imię: Samarytanach
Wiek:4.5 roku
Płeć:samica
Moce i Zdolności :Panowanie nad ogniem i jego mocą.Niewiarygodna szybkość.
Charakter :Odważna,pewna siebie,miła,romantyczna,tajemnicza wilczyca która jest wyjątkowa.
Historia:Wychowałam się sama w lesie.nie pamiętam nic z mojego życia.Jestem samotniczką,kiedy przybyłam tutaj,do watahy,moje życie,się zmieniło
Przyjaciele:
Marzenia :By być z wspaniałym wilkiem,by on mnie pokochał.!
Partner:
Pozycja w stadzie :Wojowniczka
kto steruje : idealnasoplki

d Kyaariki - polowanie

 Postanowilam cos upolowac. Mialam wybor-polowanie na terenie watahy, lub polownie glebiej w lesie, na nieznanych terenach. Postanowilam ze wybiore pierwsza opcje. Polowalam na skaczace jagody. Tak wiem, dziwnie to brzmi, ale nie jem miesa. Skaczace jagody byly czyms w rodzaju zywego zwierzecia, ale byly owocami. Normalnie chodzily, uciekaly, rozmawialy ze soba, no i oczywiscie skakaly. I byly wielkosci zajaca, wiec tylko jedna mi wystarczala. Uslyszalam szmer. To byla jagoda. Przyczailam sie, poczekalam na wlasciwy moment i skoczylam. Niestety owoc w pore sie zorientowal i zaczal uciekac. Zaczela sie pogon. Nagle jagoda zniknela. Nigdzie jej nie bylo. Uslyszalam warczenie. Zza drzewa wylonil sie demoniczny wilk.
-Oj nie ladnie tak wchodzic na moj teren, chyba ze chcesz skaczyc jak ta jagodka-pokazal mi papke, ktora pozostala z tego co przed chwila gonilam.
-Nie ladnie tak komus zabierac zdobycz-odpowiedzialam pewnym siebie tonem.
-Hahahahaha! Zabawne-rozesmial sie wilk.Szybko czmychnelam. Wilk biegl za mna. I tak z lowcy stalam sie zdobycza. Smieszne, nie myslalam, ze moje polowanie, stanie sie polowaniem na mnie. Wilk byl tuz za mna. Czulam ze cos ze mna jest nie tak. Stanelam, a moje oczy swiecily czerwienia, buhnela para. Wilk stanal jak wryty i zaczal sie wycofywac, w koncu zaczal biec, uciekac przede mna. Dalej nic nie pamietam, bo duch zawladnal mna calkowicie. Gdy sie ocknelam stal nademna jakis wilk.
-Juz dobrze-powiedzial.Rozejrzalam sie, bylam na terenie watahy.-
Musisz wypaczac-odezwal sie, po czym udal sie w strone wodopoju.
-Dziekuje-szepnelam.

CD od Ametsy

Nie bolało...fizycznie. Właśnie to mnie najbardziej boli... że mnie nic nie boli. Pewnie nie chce się ze mną zadawać, bo jestem pół demonem.Chciałem już odejść, gdy pomyślałem : Kyaarika - posłanka - ojciec - zemsta
- Ametsa!I co sił w nogach pobiegłem tam gdzie odeszła Ametsa. Samica zdziwiła się gdy mnie zobaczyła, miała trochę mokro pod oczmi, ale nie zwracałem na to uwagi.
- Czego tu chcesz? - zawołała - Nie sądzisz, że mógł byś się już odczepić?Pomijając jej protesty, zrzuciłem sobie z szyji mój wisior i założyłem go Ametsie.
 - Masz... - sapnołem zadowolony.
- Myślisz, że możesz mnie przekupić ?! -zawołała płaczliwym głosem - Możesz być pewny, że odrazu się go pozbęde !
- Nie zdejmiesz go . Nie da się go wyrzucić, chyba że z własną głową. Chroni osobę która go nosi. A nie dasz go nikomu, bo naszyjnik pozwala się zdjąć jak chcesz go podarować osobie, którą najmoniej na świecie kochasz... - i tu zamilkłem przerażony, myśląc co powiedziałem. Zerwałem się szybko, i pobiegłem w głąb lasu. Trzeba było iść do ojca.Jeśli już po mnie wyruszył, to mógł by zrobić coś złego wilkom... i Ametsie.Postanowiłem - wyruszam na wezwanie...niestety.
(CD Ametsa )

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Od Kyaariki

Bylam taka szczesliwa! Wreszcie jestem dla innych normalna! Po tym jak Ametsa wytlumaczyla mi wszystko, cos sie we mnie przelamalo, przestalam martwic sie tym jak inni mnie spostrzegaja, jesli komus nie pasowalam, to trudno! Od teraz mialam juz swoj dom i przyjaciol. Poczulam, jak czesc mnie zniknela, doslownie! Nie balam sie juz. Ametsa spytala mnie czy chce zobaczyc swoja jame.-
Hmm, tak wlasciwie to ja juz mam swoje legowisko.'
-Tak? To swietnie!
-Co prawda jest troche na uboczu, ale jako szamanka potrzebuje troche spokoju, do odprawiania rytualow i przygotowywania magicznych wywarow.
-Choc, poznasz inne wilki-oznajmila wilczyca.
-Swietnie, nie moge sie doczekac!-odparlam.Tak, to co juz bylo dawno, minelo.
 Moj strach zniknal. Nareszcie czulam sie dobrze. Tak, to tu jest moj dom...

CD od Luveita

Dziwnie się poczułam przy tej końcówce ,, Czy jestem zadowolona ?" to mnie uraziło . Spojrzałam na niego i spoliczkowałam go a następnie odeszłam ...
-BARDZO ZADOWOLONA -wybąknęłam
( luveit możesz dokończyć !)

CD od Ametsy

- Poczekaj, musimy znaleźć się, co najmniej 5 kilometrów od rzeki, by Poldek dał nam spokuj. - powiedziałem do niespokojnej Ametsy. Przyśpieszyliśmy kroku. W końcu jak byliśmy już w bezpiecznej odległości Ametsa zarządała :
- Masz mi w tej chwili opowiedzieć wszystko o sobie !
- Dobrze. - potulnie się zgodziłem i zaczołem opowiadać - Urodziłem się w leśniczówce, razem z moimi dwoma siostrami. Nasza matka która miała moc wody, została żoną Wielkiego Wilka Wody, czyli mojego ojca.Razem z moimi siostrami przechodziłem trening. Uczyliśmy się władać wodą, bo któreś z nas miało kiedyś zastąpić ojca. Na moje szczęście byłem najlepszy. Przy okazi żeby nikt na nas nie polował mieszkaliśmy u ludzi. Pewnego dnia, Poldek ( który był mojim opiekunem w treningu ) przyszedł i powiedział że tata chce się z nami widzieć nad rzeką. Wtedy tylko się dziwiłem ,że mu głos drżał gdy to mówił. Poszliśmy tam wesoło gadając o tym dlaczego ojciec chce się z nami widzieć. Jak dotarliśmy, wyskoczyli kłusownicy i zaczeli do nas strzelać. Nie mogliśmy używać mocy. Jakby się zablokowały. Spojrzałem wtedy na rzekę i to było najgorszę. Zobaczyłem wszystkich. Ojca, wodne duszki, syreny... Oni patrzyli jak giną moje siostry i matka, i nie reagowali! Mnie kłusownicy odpędzili. Wszystkie trzy wilczyce zabili, a mnie tylko trzymali na odległość. Wróciłem do domku leśniczego i tam mieszkałem jeszcze rok.Później ludzie zmarli, a ja dotarłem tutaj. Opowiedziałem. Czy jesteś zadowolona? - skończywszy czekałem na reakcję Ametsy
.( Ametso dokończ )

Od Dave

-Gdzie my jesteśmy !  - krzyknąłem to nie były tereny naszej watahy ...
-ojj coś się musiało poplątać , spróbuje jeszcze raz  - po czym chciała nas teleportować ale jej się nie udało .
-Co jest ? - rozzłościła się było tu ... ładnie . Mogliśmy tu zostać aż czegoś nie wymyślimy . Chanel denerwowała się chciała już wrócić do domu i odpocząć rozumiałem ją ...
-spokojnie kotek - przytuliłem ją - wszystko będzie okey .jak na razie spróbujmy tu jakoś przetrwać tzn.: coś upolować urządzić sobie posłanie co o tym myślisz ?

(chanel dokończ )

niedziela, 24 czerwca 2012

Od Chanel

Co miałam powiedzieć Dave . Nie chciałam mieć dzieci . Najwyżej ... rozdzielą nas do innych klatek . Ale ja wiem że Dave da sobie radę bez mnie . Też dam sobie radę , ja i Dave się kochamy i wiem że nie zdradzilibyśmy się z innymi wilkami .

Usiadłam koło Dave i powiedziałam mu plan .
- Gdy wypuszczą nas bo jeden z nas musi wyjść na wybieg , załóżmy że ja . Ja jak będę wychodzić z klatki ugryzę  jednego z pracowników . Ten chwyci się za rękę , bo tak reagują stworzenia gdy ich coś boli . Potem wyjdziesz z klatki a ja się wyrwę . Pobiegniemy w stronę wyjścia lub przeteleportujemy się . Po za tym mamy moce . Możemy unieszkodliwić tych wstrętnych ludzi ? I co , idziemy na to ? - Zapytałam po tej wielkiej gadaninie .
- A masz pewność , że się uda ? - Zapytał .
- Nie mam , ale gdyby co możemy zawsze cofnąć czas ! - Odpowiedziałam
- A co jeżeli znów przekroczymy linie czasu  ?? - Dopytywał się Samiec .
- Oh ... Czy ty zawsze musisz być tak źle nastawiony ? Myśl optymistycznie - Dałam mu chwilę do namysłu .
- No niby tak ... Ale wiedz że na mnie zawsze możesz liczyć ! - Powiedział .
Przytaknęłam . Gdy minęły dwie godziny jeden z pracowników podniósł klatkę i przeszedł z nami na zagrodę. Mnie pierwszą wyjął tak jak podejrzewałam . Następnie wziął mnie za skórę na karku i przeniósł jak szczeniaka . Chytrze dałam znak Dave i jednej sekundzie z całych sił ugryzłam pracownika za rękę . Krew mu leciała . Dave szybko pobiegł i pracownik mnie puścił . Razem pobiegliśmy w stronę wyjścia .
- Kontuan izan! Wolves ihes egin zuen, harrapatzeko zain!Irteeran dira! - Wykrzyknął pracownik i upuścił metalową klatkę .
Tłumacz - Uwaga ! Wilki uciekają , schwytać je ! Są przy wyjściu ! .

Ja z Dave obróciliśmy się i ja jednym pryśnięciem czaru przeteleportowałam nas w przepiękne tereny równinne .

C.D - Dave

Od Dave

Jak dobrze że ona tam była , pocałowałem ją zachodził zmrok ... a w naszej zagrodzie stało drzewo razem z chanel położyliśmy się tam obok zagrody przechodziło dziecko :
-Mom ere ikus otso ziurrenik maite! - wykrzyknęło
Tłumaczenie : Mamo patrz te wilczki się chyba kochają !
-Ez izan irrigarri sentitzen ez otso besterik ez dira animaliak.- rzekła zirytowana chyba matka tego stworzenia .Tłumaczenie :nie bądź śmieszna wilki nie czują to tylko zwierzęta .
-Beno, besterik gabe begirada bat! Tłumacz : No właśnie spójrz!  - rzekł mały chłopiec stojący obok wziął kamień do ręki i rzucił chanel dostała nim w brzuch zabolało ją bo aż zapiszczała , krwawiła ... zaczęłem wylizywać jej ranę do oczu napływały jej łzy opatrzyłem jej rany i zerwałem liść z drzewa, były one bardzo duże więc przykryłem ją ,radziłem jej się skulić ,przytuliłem ją i opatuliłem w liść . Tak przespaliśmy noc .
Następnego dnia gdy obudziliśmy się .Rozdzielono nas. chanel czekała w korytarzu a mnie wprowadzono do sali . kazali mi obwąchiwać jakąś wadere czułem wstręt gdy cofałem się oni popychali mnie na tą wadere .Warknąłem na nich i ugryzłem jednego w łape .
- Ez da egokitzen da! - odciągnął mnie od tej wstrętnej różowej lalki .( tłumacz : on się do niej nie nadaje )
-Beraz, zer da knower da egokia! - odrzekł burkliwie drugi (tłumacz :Więc do jakiej się nadaje znawco ! )
nie usłyszałem reszty ale pokazywali mi kilka wader gdy doszło do chanel ostatniej wadery opierali się . kazali mi robić jakieś sztuczki pomyślałem ,, że dla chanel wszystko " nie wychodziło mi ale starałem się ...chyba to docenili bo wsadzili mnie do klatki z chanel była ciasna . omal nie siedzieliśmy jeden na drugim .
-Bi ordu zerbait guztiontzat desberdinak iritsi dute bestela, eta aurkitu dut, joan dizute! ( tłumacz: Za dwie godziny ma do nich do czegoś dojść inaczej znajde dla każdego innego a was zwolnie ! ) oni sztucznie nas ustawiali nie wiedziałem jak reagować ...
(chanel dokończ )

Od Chanel

Gdy otrząsnęłam się przywiązano mi obroże . Była to kolczatka  , za każdym razem kiedy się szarpnęłam kolce wbijały mi się w skóre . Wyszarpałam się . Na szyi miałam pełno odcisków i ran . Na przeciw mnie był wilk , sylwetka ta przypominała mi nieco czyjąś . Kiedy przywiązali mnie uderzono mnie i zrobiono mi znak na udzie  . Piekło aż kwiczałam . Gdy puszczono mnie do zagrody wraz z nie dokońca mi znanym wilkiem czułam lęk i przerażenie . Wilk przybliżył się .
- Chanel ?
- Dave ?
- Tak to ja Dave !?
- A ja Chanel .

Uściskaliśmy się . Zagroda była w miare pojemna . W napisie było napisane " - Abeltzaintza Wolves - Ongi Etorri

Tłumaczenie - Hodowla Wilków - Zapraszamy

C.D - Dave

Od Dave

Musiałem załatwić wszystko z księdzem i z innymi .Szedłem właśnie nad rzekę .szukałem jej obszedłem całe jezioro i poczułem że coś złapało mnie za ogon i nic nie widziałem byłem w jakimś worku .

Usłyszałem warkot silnika .wydostałem łeb z worka tam w rogu leżała czarna wadera ... to CHANEL . wytrzeszczyłem oczy była nieprzytomna nie mogłem się ruszyć . A było tak pięknie układało się ! Szarpałem się w worze chciałem się wydostać było tam gorąco zacząłem wyć . Zatrzymaliśmy się od razu pierwszego wyciągnęli mnie . i okładali czymś twardym chyba kamieniem i przywiązali do drzewa odcisnęli mi jakiś znak na udzie strasznie piekł gdy z ciężarówki wyciągali chanel próbowałem się zerwać wyłem w jej stronę . szarpałem się ..
-txakur hau zer? -zapytał jeden z nich
Tłumaczenie: O co chodzi temu psu ?
-Ziurrenik dagoeneko pulls estaltzeko! - odpowiedział stojący obok śmieć trzymający chanel
Tłumaczenie : pewnie się już wyrywa aby ją pokryć .
chanel otworzyła oczy
( chanel kotek dokończ )

CD -Luveit

- kto to był w tej wodzie ? o co mu chodziło ? koniecznie musisz mi o wszystkim opowiedzieć inaczej nigdzie z tobą nie idę ! - krzyczałam wystraszona musiałam poznać przeszłość Luveit'a

C.D

Następnego dnia,gdy czekałem na Ametsę zaczeło mi się nudzić, więc nachyliłem się nad rzeką i obserwowałem wodę. Nagle zwody wyszła wodna wilcza postać.-
 Luveite! Szukam Cię wszędzie...Twój ojciec się niepokoi. Gdzie ty byłeś? - postać zasypywała mnie pytaniami. W tym czasie przyszła Ametsa.
- Niech się wypcha! Zostawił mnie, moją matkę i rodzeństwo,a teraz chce żebym wrócił?!Nie to przez niego nieżyją i nie wróce Poldek.-wykrzyczałem rozdrażniony.
- Musisz pójść! Przecież wiesz,że twój ojciec nie znosi sprzeciwu! Jest królem wody! Demonem! Jeśli nie przyjdziesz sam się po fatyguje po Ciebie! - wypowiedział rozgorączkowany Poldek.
-Zaryzykuje. -odpowiedziałem spokojnie - Ametso, przepraszam za niego. Choć pojdziemy do lasu. - powiedziałem do Ametsy i poszliśmy w stronę lasu zostawiając bezradnego wodnego duszka samego
.( C.D. Ametsa )

Od Chanel

- Oj nie przesadzaj . Dzięki - Założyłam pierścionek powrotem na łapę . - Będę musiała już lecieć , Dave na mnie czeka . Dziś wybieramy się na spacer po górach .
- Wow . Powodzenia życzę , a i na wszelki wypadek zdejmij ten pierścionek , bo ja szukać go juz nie będę. Powiedziała zirytowana siostra .
- Dobra , dzięki i trzymaj się . - Powiedziałam i wpadłam na jednego z samców - Byl to o ile wiem dobry , bardzo dobry "znajomy"  Ametsy - Luveit . Zaśmiałam sie w jego strane potem puściłam oczko mojej siostrze , bo wiem że jak moja siostra kogoś z dobrych samów poznaje to łatwo się od nich nie odzwyczaja.

Poszłam do jaskini . Zostawiłam pierścionek i pobiegłam do jeziorka . Zaczęłam pić , w okół rozchodziła się nieporadna cisza , taka cicha < xd > . Speszyło mnie to , ale nadal czekałam na Dave . Nagle poczułam ostre ukucie i straciłam przytomność .

C.D.N !

CD od Ametsy

- Nie nie przeszkadza mi to .
-Na prawdę - spytała nie dowierzając wadera .
- Co w tym dziwnego ?
- Bo większość .. mnie nie akceptowała i wiesz ...
-Wiem ale przyzwyczaj się od teraz że będziemy cię tolerować taką jaka jesteś !
- Co o tym myślisz może pokazać ci twoją jamę ? - spytałam

( Kyaarika dokończ )

Od Kyaariki

Gdy wilczyca do mnie podeszla mialam zamiar uciec, ale emanowala taka radoscia i szczesciem, ze postanowilam jej zaufac. Odezwala sie do mnie. Zauwazyla ze cos mnie trapi. Nie chcialam mowic prawdy. Ona jednak sie nie poddawala. Postanowilam zmienic temat.
-Jak sie nazywasz?-spytalam.
-Jestem Ametsa, a ty pewnie Kyaarika?
-Tak, a w skrocie Kyaar.
-Kyaar, wiec co cie trapi?
Myslalam ze juz zapomniala. W koncu dalam za wygrana.
-Ja,wiesz...no, ja..ten...tego.yyy...Je,je,jestem dddziwnnna.
-Uspokoj sie.-powiedziala lagodnym tonem Ametsa.
-Juz lepiej?
-Taaak jjjasne
.-To opowiedz mi wreszcie co sie dzieje.
-Ja jestem, no jakby to powiedziec naznaczona. W nieoczekiwanym momencie przemawiaja przeze mnie duchy. Ja wtedy jestem inna, nie wiem co robie, co mowie, nic nie pamietam, moge zrobic cos glupiego, lub zlego. To nie dzieje sie tak czesto, ale boje sie ze inni mnie nie zaakceptuja! Wyobraz sobie ,ze siedzisz przy posilku i gawedzisz z innymi wilkami o codziennych sprawach, a tu nagle bucha para, oczy swieca czerwienia, stajesz sie nieprzytomna, a przez ciebie przemawia obcym glosem jakis duch. Nie kontroluje tego, duch moze robic co chce. Najczesciej wyglaszam jakies zagadkowe przepowiednie, ktorych nikt nie rozumie, nawet ja... To takie niezreczne.Ametsa przygladala mi sie z zaciekawieniem.Spojrzalam na nia. W jej oczach zauwazylam strach.
-Ah, wybacz, to przez oczy, wiem jest ich az 5.
-Przyzwyczaje sie.-zasmiala sie wilczyca.
-Nadal uwazasz ze jestem w porzadku?-zapytalam z niedowierzaniem.Po tym co jej opowiedzialam...Wiekszosc stworzen odrzucala mnie zanim zdazylam skonczyc opowiesc...
(Ametsa dokoncz)

Nowy wilk - Kris

 
Imię : Kris
Wiek: 3 lata
Płeć:basior
Moce & Zdolności : audiokineza (umie panować nad falami dźwięku .), teleportacja ( teleportuje przedmiotu i wilki bez straty czssu ),telekineza ,hydrokineza ( powiększa zbiorniki wodne - moc wody )geokineza ( kontrola nad ziemią , trzesięniem niej moc ziemi . ) umie też latać i nieco władać nad wiatrem .ma też ukryte zdolności
Charakter : miły ,inteligentny  , rozważny , romantyczny , odważny , wierny , słodki , uroczy , uczynny , przyjacielski , szuka przygód , schludny bywa szalony i rozrywkowy w swoim drugim tajemniczym wcieleniu ....
Historia : Nikt nic nie wie o tym wilku jest bo jest taje,tajemniczy .Niebawem może w jego historii będzie napisane co kolwiek ale nie chce nic ujawnić !
Przyjaciele : nie ma
partner: jeszcze nie ma ...
marzenia :znaleźć kogoś kto będzie go doceniać
pozycja w stadzie :szpieg i zwiadowca po za tym czasem jest naukowcem ( przewiduje trzęsienia , wiry itd.)
kto steruje ? :pysiula22 <ja >

CD - Luveita

On był taki słodziutki kiedy się uśmiechał !

Wiedziałam że te rybki to tylko pretekst aby wiedział gdzie mieszkam i potem do mnie przychodzić ... ale jednak udawałam że nic nie wiem szłam i prowadziłam ciągle uśmiechając się do basiora .doszliśmy - zrobiłam miejsce dla rybek na półce . dodawały mojej jamie tyle blasku ...
- Jeszcze raz dziękuje - ucałowałam go w policzek
- Ja już będę lecieć ale Ametso ...
-Tak ?
- Może jutro spotkamy się na łące ?
- To będzie randka - spytałam podejrzliwie
- A dlaczego by nie - widziałam że basior gryzł się w warge nie chciał tego powiedzieć szybko zaczął iść
-To pa
- Do jutra - rzekłam uśmiechając się uwodzicielsko i przesyłając mu pocałunek . jak on na mnie wpływał jak prawdziwy narkotyk !
( Luveit dokończ )

Od Luveit'a

Śmiała się! Może nie popełniłem największej gafy w życiu?Rumieńce pokryły jej całą twarz. Delikatnie przytuliła się do mnie.Poczułem to co dawno mnie opuściło... Szczęście! Ostatnio cieszyłem się tak ok. rok temu, gdy żyli jeszcze moji państwo. Dałem jej całusa w czułko i podeszłem do akwarium.- No, księżniczko... Trzeba ryby zabrać ze słońca. - zawołałem i się zaśmiałem -Pani prowadzi, ja niosę. Czy Jaśniepani się zgadza? - Usłyszałem tylko śmiech. Sam też się śmiałem. No i poszłem tam gdzie prowadziła najdroższa Ametsa...
( Dokończ o...)

Od Ametsy

- witaj , nowa ?- spytałam wesoło
-tak - powiedziała nieco wystraszona wyraźnie była czymś speszona
- coś się stało ?
-nie nic  - mówiła niewinnym tonem
- mi możesz powiedzieć -nie dawałam za wygraną wydawało mi się że nieco denerwuję wilczyca miała tyle oczu a każde było skierowane na mnie . dziwnie się poczułam przywykłam do jednej pary oczu ..
( Kyaarika dokończ )

Od Kyariiki

Dzis moj pierwszy dzien tutaj. Strasznie sie ciesze, ze znalazlam nowy dom. Jako legowisko wybralam sobie potezne drzewo. Nisko w pniu znajduje sie otwor, przysloniony kepka krzakow. W srodku pien jest wydrazony, co stwarza taka niby jaskinie. Wyscielilam jame kwiatami i trawa, w rogu ustawilam duzy kamien, na ktorym spie. Zlapalam kilka swietlikow, ktore w nocy daja mi swiatlo latajac w srodku pnia. Po udekorowaniu swojego legowiska, postanowilam rozejrzec sie po terenie. Bylam na polanie, wokol niej rozciagal sie las, slychac bylo szum wody z pobliskiej rzeki i wodospadow. Mozna bylo niemal wyczuc jak tony klebiacej sie wody spadaja do rzeki, tam uspokajaja sie i plyna dalej do wodopoju. W oddali zobaczylam wilki. Nie chcialam tak od razu do nich podchodzic. Co by bylo gdyby akurat teraz postanowily przemowic duchy? Uznaliby mnie za nienormalna, nie chcieliby mnie znac. Postanowilam wrocic do swojego drzewa i wszystko przemyslec."Moze jutro" - pomyslalam. Wtem zobaczylam jak powoli zbliza sie do mnie biala wilczyca...
(Ametsa dokoncz)

sobota, 23 czerwca 2012

Od Ametsy

Wyszłam na dwór wzięłam lupę i sprawdzałam każdy skrawek ziemi znalazłam go ale zamiast dać go chanel schowałam go :
- i co znalazłaś ? - spytała mnie '
- nie niestety ...
-boże dave mi tego nie wybaczy !
-Jak mogłaś zgubić pierścionek ? nie rozumiem tego ?
-ja też tego nie rozumiem on sam się tak jakoś ...\
- masz i nie rozczulaj się - zaśmiałam się i wsunęłam jej do rąk pierścionek
- siostra ! ratujesz mi tyłek !
- Jak zawsze - zaśmiałam się

( chanel dokończ )

od Chanel - c.d

- Cudownie Siostra ! Poprosił mnie o ręke - Powiedziałam zachwycona i pokazałam łapkę z ... bez pierścionka !

Nagle spanikowałam .
- On tu jeszcze przed chwilą był! - Powiedziałam głośno .
 - Chanel spokojnie , może zostawiłaś w jaskini ? - Zapytała Ametsa .
Bez słowa wyszłam z jaskini i pobiegłam do naszej jamy , w środku nikogo nie było . Rozglądałam się wszędzie ale nigdzie go nie było !
Zmartwiłam się, co powiem Dave . Dopiero co go dostałam a już go zgubiłam . Nie minęło nawet 15 minut . Ale ze mnie gapa . Rozczulałam się nad sobą . Płakałam tak czuło .

C.D Ametsa .

Od Dave

cieszyłem się wszystko załatwiłem miałem przeczucie że chanel powie tak ...
-załatwię coś okey ? a ty masz dzisiaj dzień dla siebie ..- pocałowałem ją namiętnie i pobiegłem .
- Siostra co tam się stało opowiadaj !

Ametsa wciągnęła Chanel do jaskini i gapiła się w nią czekając na zdanie relacji .

( chanel dokańczaj ! )

Od Chanel

- Co ja mam powiedzieć ? - Pytałam siebie w myślach . Oczywiście że tak Chanel .
- Misiu ... Tak , wyjdę za ciebie ! - Wykrzyknęłam i rzuciłam mu się na szyję . Kocham cię najbardziej na świecie !
- Ja cb też .

Po tym włożył mi na palec piękny pierścionek zaręczynowy , nie mogłam się na patrzeć , a co dopiero szczęście i uciecha Dave kiedy usłyszał TAK !

C.D - Dave

Od Dave

Klęknąłem przed Chanel i wyciągnąłem czerwone pudełko był tam piękny pierścionek z diamentem .
- Skarbie wyjdziesz za mnie ? spytałem to była chwila najprawdopodobniej najważniejsza w moim życiu co   jeśli odmówi ?

Od Chanel

- Całkiem , całkiem zajebiście ! Mówie ci ... Nie ważne to co było , liczy się teraz to co jest i będzie . Każdy dzień jest pełen miłości . Szczerze mówiąc nie wiedziałam że Dave umie się tak starać . - Powiedziałam .
- He he widzisz , zwierzęta < miało być ludzie > dla siebie zrobią wszystko , uwierz mi .  - Odpowiedziała .
- A ty nie zamierzasz się z  nikim ... no wiesz spiknąć ?  - Zapytałam zniżając głos .
- Mam jednego na oku , ale wiesz . Ze spokojem - Powiedziała .
Nagle wszedł do "kawiarni " Dave .
-Mogę ją na chwilkę porwać Ametso  ? - Zapytał Dave idąc schludnym krokiem .
- Pewnie bierz ją . < bez skojarzeń xd >

I poszliśmy .
C.D - Dave .

Nowy wilk - Orle Pióro


Imię: Orle Pióro
 Wiek: 4 lata(nieśmiertelny)
Płeć: Basior(on)
Moce i Zdolności : Latanie, zmiana w orła, innego wilka i inne zwierzęta, moce wody i powietrza
.Charakter : Miły, przyjazny, tolerancyjny, wysportowany, silny, szybki i zwinny.
Historia: Wychowywał się wśród wilków mroku, kiedy skończył 3 lata wyruszył w poszukiwaniu stada. Po roku trafił tu.
Przyjaciele: Na pewno będzie miał
Partner: Szuka
Marzenia : Poznać wilczycę i stworzyć rodzinę.
Waga i Wzrost : 125 cm 60 kg
Pozycja w stadzie : zwiadowca
kto steruje ? : Wik123

Od Dave

Z Chanel planuję dalszą przeszłość jest wspaniała . obściskiwaliśmy się nawet pod wodą  . Jestem w niej tak zakochany to była moja najdłuższa i najlepsza kąpiel w życiu poszliśmy na spacer trzymaliśmy się za łapy wtuleni w siebie . I podobnie minął najbliższy miesiąc pełen miłości gdy pod koniec niego znów wybraliśmy się na spacer bardzo zakochani spotkaliśmy siostrę Chanel Ametsę :
-Cześć siostra ! - krzyknęły wzajemnie i przytuliły się .
 - chanel zostawiam cię z siostrą ja muszę coś załatwić i ukradkiem mrugnąłem do ametsy planowałem to już tydzień temu szybko odbiegłem krzycząc :
- kocham cię kotku !
( jako Ametsa )
- No proszę a jeszcze niedawno były takie kłutnie a teraz moje gołąbeczki .. - uroniłam łzę .
- chodź na kawę xd poplotkujemy pogadamy pośmiejemy się - wzięłam chanel za łapę i poszliśmy do mnie zaparzyłam jej kawy i usiadłyśmy .
-co tam u ciebie ? - spytałam Chanel
( chanel siostrzyczko dokończ :* )

Od Chanel

Rano obudziłam się i zobaczyłam że Dave przyniósł mi śniadanie do łóżka . Na drewnianej tatce było udo dzika . Kiedy już miałam zacząć jeść Dave przyniósł mi picie z miksowanych jagód i czereśni . To było przepyszne . Piliśmy razem z jednego napoju , nasze języki się stuknęły i tak powstał pocałunek - 1 pocałunek z języczkiem xd .

Potem poszłam się przemyć , tego wieczoru prawie w ogóle nie przespaliśmy .
- Kocham Cię kochanie - Powiedziałam do Dave .
- Też cię kocham Misiaczku - Pocałował mnie .
Weszłam do zimnej wody , Dave ze mną . Taplaliśmy się w wodzie jak takie małe dzieci . Ale warto zawsze powrócić do przeszłości : )

C.D -Dave

Od Dave

ten wieczór był magiczny . nie mogłem nasycić się pocałunkami chanel całowaliśmy się chyba pół naszego spotkania i szeptaliśmy do siebie czułe słówka . Chanel zrobiło się zimno przytuliłem ją i wziąłem na łapy .Zaniosłem do mojej jamy i razem położyliśmy się do łóżka chanel zarzuciła mi łapy na szyję i zrobiliśmy TO jeszcze raz .

Resztę nocy przegadaliśmy ja obejmowałem ją cały czas uśmiechaliśmy się do siebie i mówiliśmy o wszystkim byliśmy śpiący poszliśmy spać chanel wtuliła się we mnie i przespaliśmy do rana .zanim się obudziła przyniosłem jej coś do jedzenia . Otworzyła oczy .
-Cześć piękna - pocałowałem ją uśmiechnięty
- Cześć misiu . - uśmiechnęła się do mnie uroczo .
( Chanel dokończ proszę )

Od Chanel

Miałam małą chwilę zawiechy < xd > ..
- Dave ... Oczywiście że tak głuptasie . Rzuciłam się na niego i zaczęliśy się całować . Gdy się turlaliśmy było tak romantycznie . On zaczął pierwszy ... zdejmować mi szalik . Byłam nim zauroczona . Leżeliśmy na przeciw siebie . Nie umiałam sobie lepiej wyobrazić naszej tak jakby randki , spotkania . Nic dodać , nic ująć . Po prostu się Kochamy !

C.D - Dave

Od Dave

nachyliłem się nad Chenel .
-Wyglądasz pięknie skarbie - wyszeptałem jej do ucha .Był idealny czas aby spytać o to ...na co długo się zbieram
-Chanel wiesz że bez ciebie nie mogę żyć -zacząłem romantycznie
-Tak wiem - powiedziała rozluźniona /
- Co myślisz kotku o stałym związku ? - spytałem patrząc w jej piękne oczy
( chanel kotku dokończ )

Od Chanel

Dostałam liścik od Dave " o 21 :30 " . Gdy spojrzałam na czas było za 10 wpół do 21 . Szybko na ostatni czas zmieniłam szal na niebieski i wyczesałam się doszczędnie . Umyłam zęby i zrobiłam na szybko fryzurę  . Wyglądało to imponująco . Gdy było za pięć wpół do 21 szybko wyszłam z mojej jaskini i poszłam do jamy Dave . Weszłam i zapukałam .
- Proszę ! - Krzyknął Dave .
Ja weszłam , chciałam się wycofać bo myślałam że Dave śpi , ale on tylko leżał na łóźku . W okół niego było pororzucane płatki róża i ogólem stworzył romantyczną sferę .
- Witaj .... - Zarumieniłam się .
- Hej , poczęstujesz się dzikiem ? - Zapytał .
- Nie dzięki przed chwilą jadłam , myślałam żebyśmy poszli na spacer . - Powiedziałam i dałam kuszącą promozycję .
- Dobra myśl chodźmy .

Gdy wychodziliśmy Dave pocałował mnie . Szliśmy za rękę jak para ale nią nie byliśmy . Stwierdziliśmy obydwoje żebyśmy poszli w miejsce mało uczęszczane przez wilki z watahy . Wybraliśmy strumyk był daleko stąd więc wątpię żeby tam ktoś chodził .  

Gdy doszliśmy od razu położyłam się na trawie . Byłam wymęczona ale też podniecona tym całym zamieszaniem .

C.D - Dave .

Nowy wilk - Aryanna


Imię: Aryanna <Ariana>
Wiek: 3 lata
Płeć: Wadera
Moce i Zdolności: Szybko biega, jest zwinna. Potrafi zatrzymywać i przyśpieszać czas. Przenosić się w czasie, potrafi oddychać pod wodą. Panuje nad wszystkimi żywiołami. Jest Magiem ,,Krwi''. Ma moce które ma ,,Wyrocznia''
Charakter: Jest miła, zabawna. Odważna, lubi walczyć <konkurować>. Jest tak że tajemnicza, skryta. Ostrożna, nie ufna.
Historia: Wiem że nie pochodźę z tego świata, moja rodzina...Nie pamiętam jej. Nie wiem co się stało, pamiętam dziwny hałas, moja mama poszła to sprawdzić wtedy...Obudziłam się w jaskini na tej planecie, był przy mnie mój przyjaciel. Wtedy zobaczyłam go ostatni raz. Nauczyłam się tu żyć, i spotkałam Moją Watahę. Nikomu o tym nie powiedziałam co przeżyłam, skąd jestem, jak się tu znalazłam bo... Sama nie wiem.
Przyjaciele: Wszyscy z Watahy, przyjaciel który był przy mnie na samym początku <Jeśli to był przyjaciel>
Partner: Szuka
Marzenia: By dowiedzieć się skąd jest itp. By spotkać tego wilka jeszcze raz.
Waga i Wzrost:
Pozycja w stadzie: Zwiadowca.
kto steruje ? : ♪MΛGÍĉ ŴŪĻŴΞS♫

Od Dave

Wszystkie wilki poszły do siebie ja również przeniosłem się do siebie .
Amesta była w towarzystwie basiora więc w razie czego nie przyjdzie kontrolować Chanel wysłałem jej liścik ,, U mnie o 21:30" postanowiłem że coś wstawię do jamy było to : skromne łóżko jakaś szafka i półka na której stały różne rzeczy pozapalałem świeczki aby stworzyć nastrój .
Zastanawiałem się czy aby nie zrobić czegoś do jedzenie ale pomyślałem że przecież na noc się nie je i postawiłem na jakiś ala stolik  zająca i wino xd.
Teraz pozostało mi czekać na Chanel . stolik przyozdobiłem w różę , półkę również a w jaskini wysypałem płatki róż .
nudziło mi się bo do spotkania brakowało pół godziny więc postanowiłem się jeszcze opłukać  poszłem nad rzekę a potem wróciłem brakowało 10 minut więc skoczyłem na łóżko i wpatrywałem się w sufit.
Myślałem że za chwilę zasnę ...
(chanel skarbie dokończ )

Od Chanel

Przytuliłam Dave , na szczęście był cały . Przytuliłam go dlatego że mi go brakowało duchowo . Martwiłam się o niego , a sen nie ułatwiał mi w tym . Po spotkaniu poszliśmy do watahy . Wszyscy nas miło szczęstwali i z całą ulgą odychali że jesteśmy cali i zdrowi .

Zaciągnęłam Dave na stronę . Tym razem chyba przegięłam , ale to było instynktwnie . Zaczęłam go całować ... nie wiem co się ze mna stało . Brakowało mi Dave , ale po tych wszystkich kłutniach zrozumiałam że on jest tym jedynym . Położyłam się na nim i zaczęłam całować > prosze bez skojarzeń < xd

Po cichu do ucha powiedziałam mu : " Kocham Cię "    . Lepiej żeby nas nikt nie widział - Powiedział Dave przygryzając wargi .
Ja wstałam i otrząsłam się .
- Myślę że się dziś jeszcze spotkamy . - Powiedziałam .
- Mam nadzieję  piękna .

C.D - Dave

CD opowiadania Luveit'a

zdziwiłam się tym co powiedział mi basior zaczęłam się śmiać . przytuliłam go .
-jesteś zabawny lubie zabawnych basiorów .- powiedziałam i zamknęłam oczy uśmiechając się .Nie lubiłam komplementów ale w ustach samca to wszystko brzmiało tak magicznie byłam cała rumiana na twarzy .Pierwszy raz w życiu byłam taka szczęśliwa ...
( Luveit dokończ :* )

CD- Luveit

Zdziwiłem się. Wszyscy z znajomi uważali mnie raczej za denerwującego.,, Słodki " - było słowem którego nikt w stosunku do mnie, nie używał.Zobaczyłem zmieszanie na twarzy Ametsy. Już się nie uśmiechała, tylko rumieniła, zawstydzona. Nie myśląc co mówie palnołem :
- Ja ? Słodki ? Nie, słodka to możesz być ty lub te rybki. Tyle że tych ryb są setki, a ty jesteś unikalna, w twoim wypadku ,, słodka" to mało powiedziane. Jesteś śliczna, inteligętna i wyjątkowa ! - sam się zdziwiłem słysząc swoje słowa. Trochę się speszyłem, przy jej spojżeniu. Oczy świeciły się jej jak gwiazdy na bezchmurnym niebie. Pierwszy raz w życiu spodobała mi się jakaś wilczyca i pewnie teraz tym wyznaniem wszystko spaprałem...
( Ametsa dokończysz ? )

Nowy wilk- Niagara


Imię: Niagara
Wiek:3 lata
Płeć: Wadera ( samica)
Moce i Zdolności : latanie ( bez skrzydeł ), Czytanie w myślach, woda
Charakter :miła, nieufna, czasami smutna
Historia: Gdy byłam mała mieszkałam z rodzicami na wyspie na jeziorze.Pewnego dnia obcy wilk chciał mnie zabić bo się we mnie zakochał ale ja w nim nie.W nocy porwał mnie i zabrał do lasu i zostawił. Szukałam swojej rodziny ale nie znalazłam więc dojżewałam sama. Itrafiłam przypadkowo do Watachy Popiołu.
Przyjaciele: Tylko ci zaufani
Partner: Szukam
Marzenia : Znależć swoją rodzinę.
Pozycja w stadzie: Łowca
kto steruje ? : kinguś 13

CD- Ametsa szczęśliwa

Ucieszyłam się z tego prezentu pocałowałam basiora w policzek i obserwowałam rybki .
-dziękuje - spojrzałam na niego uroczo .- to jest piękne
- Nie ma za co - uśmiechnął się do mnie .basior miał niezwykły urok osobisty dziwnie się przy nim czułam i zachowywałam .... on wpływał na mnie jak narkotyk po nim chciało mi się śmiać i życie było kolorowe .
- Słodki jesteś - nie wiedziałam kiedy to powiedziałam moje usta po protu same to powiedziały . on chyba się zdziwił wyglądał trochę dziwnie jak on się wtedy mógł czuć kiedy mu to powiedziałam ? czy uraził się tym  może speszył może za bardzo wziął to sobie do serca ? co on teraz o mnie myśli ? zastanawiałam się ten basior biegał mi po głowie choć do końca nie wiedziałam czy coś między nami będzie ...
( Luveit dokończ )

CD od Ametsy

Patrzyłem jak się śmieje. Lubiłem ją rozśmieszać. W końcu stwierdziłem, że dość błaznowania i skoczyłem do wody. W wodzie zmieniałem kolor, więc mimo, że Ametsa rozglądała się, nie mogła mnie zauważyć.Ja za to, w tym czasie wyszedłem na drugi brzeg ( tak żeby Ametsa mnie nie zauważyła ), stworzyłem przezroczystą kule, otworzoną u góry i zamroziłem ją. Otrzymany przedmiot, napełniłem wodą i znów się zanużyłem. Złapałem dwie, małe rybki o bajecznych kolorach i umieściłem je w kuli. Wziąwszy całość na plecy popłynołem tam gdzie siedziała Ametsa.- Może nie umiem polować, ale za to ... - powiedziałem wręczając jej prezent. Rybki akurat goniły się w kółko, więc ich ogony wyglądały jak tęcza. Przyjrzałem się twarzy Ametsy. Może się nie znam, ale wyglądała na szczęśliwą. Uśmiechnołem się nieśmiało...
( dokończ Ametso )

Ciąg dalszy ...

Amesta i Dave rozmawiali nad rzeką . chanel w końcu ich znalazła .
- Tu jesteście ! - wykrzyczała szczęśliwa .
Amesta uśmiechnęła się do siostry a Dave pobiegł do wadery przytulił ją i uniósł w górę
- Moja wspaniała bohaterka - powiedział wspaniałym uroczym tonem . Po czym mocno przytulił . Chanel nie mogła opanować tego że uśmiechała się tak dziwnie ... Amesta znów to zauważyła ,, To nie jest normalny uśmiech siostrzyczko " powiedziała telepatycznie .a chanel nie mogła nad tym zapanować strasznie się zarumieniła .dave pocałował ją jeszcze w czoło i obkręcił był taki szczęśliwy ...
( dokończ chanel )

Od Chanel

Nagle zza krzaka ścieciło zielone pryskające na wszystkie światy zielone światło . Odsłoniłam liście i gałęzie i znalazłam chyba ten kamień . Był taki :

Był piękny , ale dochodziła godzina 22 :00 i zbliżała się noc . Wzięłam szybko kamień i najszybciej popędziłam do Amesty która szła przede mną .
- Mam Kamień Amesto !
Ale jak to ja , co noc zmieniałam się w ważkę . Ważki nie potrafią mówić i przenosić ciężkich rzeczy . Upuściłam kamień , a ten poturlał się z górki na sam dół .
Wyglądałam tak :
  


Moja siostra nigdy nie widziała mnie w ustroju nocy i zaczęła mnie odganiać jak muchę . Ciągnęłam ją za futerko , latałam przed nosem i ciągnęłam za naszyjnik ale nic to nie dało . Jedynie Dave zauważył mnie ale był duchem . Co ja miałam zrobić , świat się wali . Wszystko pozostało w naszych rękach . Jedynie sporna do pracy jest Amesta , ale jeżeli ona mnie nie zauważa to co mam poradzić .

Lecąc w stronę zielonego kamienia Lohit napotkałam moją starą dobrą koleżankę na wychowaniu . Był to Stary puchacz . Podleciałam do niej i gestykulacją powiedziałam co się dzieje . Ta od razu zareagowała , popędziła wraz ze mną na dół zbocza . Kamień turlał się jeszcze kilka metrów ale w ostatnim momencie sowa - Randa ją chwyciła  i powrotem poszybowałyśmy do Amesty która także zdychała z Dave . Randa powoli uniosła kamień i upuściła go . Z wdzięcznością jej podziękowałam i powiedziałam kilka słów z dobrej woli . Ale musiałam szybko zareagować ponieważ cały świat był w zagładzie . Amesta zobaczyła Zielony kamień powoli go podniosła i uniosła się w górę . Z trudem wytrzymała lewitowanie . Nagle jak wielki wybuch zielone światło ogłuszyło świat . Schowałam się w korzeniu drzew która była spróchniała i ledwo się trzymała. Balam się o siostrę co się z nią stało. Po kwadransie wyleciałam z dziupli i zobaczyłam że cały świat znów miał normalne kolory . Jedynie Amesta i Dave gdzieś się zapodziali !
Zaczęłam latać i ich szukać . Gdy nastało rano znów przywróciłam formę wilka . Nigdzie ich nie ma ! - Wykrzyczałam !  

C.D. - Amesta i Dave ; ]

CD.. Chanel - duch dave

gdy chanel płakała przed oczami pojawił się duch dave tylko z połówką twarzy .
- musisz szybko znaleźć kamień dla mnie już nie ma szans pochłania mnie czas ale ty się ratuj - rzekł  i odwrócił się był już prawie duchem nie wiele brakowało aby stał się nim .
- wiesz co chanel , świnia z cb - powiedziała ametsa półgłosem tylko chanel widziała prawie ducha - dave'a.
Ametsa szła szybciej i bardzo oddaliła się od chanel koło której niedaleko stał dave który zrezygnowany położył się i czekał na przeistoczenie .
 ,,Czy to wszystko tak ma się skończyć ? " Myślał dave  nie widział już szansy dla siebie wiedział że chanel będzie żyła ale gnębiło go to że mogłaby zakochać się w kimś innym a on nic by wtedy nie zrobił ...
( chanel dokończ )

Od Chanel - Mocne ochrzanienie !

Otrząsnęłam się i nagle obudziła mnie Amesta .
- Chanel  nareszcie się obudziłaś , myślałam że już nigdy nie ... - Nie dokończyła Alfa .
- To był sen ? - Zapytałam ze zdziwienia .
- Tak , szybko musimy wyruszać , słońce robi się różowe , a każda sekunda spowalnia się !

Szybko zapakowałam swoje rzeczy i wyruszyłyśmy . Po drodze powiedziałam straszny sen który śnił mi się tej nocy . Myślę , że w głębi duszy mogło stać się coś strasznego Dave 'owi  . Amesta ciągle mi o nim mówią , żebym dała szanse Dave . Ciągle mi o nim gadała aż w końcu wkurzyłam się .
- AMESTA ! Słuchaj mam dosyć ciągłego gadania o DAVE . TO że go kiedyś bardzo ,bardzo lubiłam było przechodnie zauroczenie . Jeżeli ciągle ty o nim tak gadasz to sama się w nim kochaj . Nie mam zamiaru z nim być , po prosu . Nie chce być z kimś kogo nie kocham ?! Koniec i kropka  ... Wiem .. Że kiedyś się do niego miliłam itd. ale to nie oznacza że się w nim kocham ! Rozumiesz kiedy go spotkamy powiem mu , że nie ma sensu , to nie wypali . Zostaniemy przyjaciółmi !

Potem nastała niezręczna cisza , zaczęłam płakać , a Amesta poszła dalej analizując to co przed chwilką do niej powiedziałam .

cd- Ametsa

Luveit był taki uroczy . Nie wiedziałam że są wilki które nie umieją polować .Dotarliśmy nad rzekę basior próbował złowić jakąś ale mu się tonie udawało więc aby się nie zbłaźnić użył mocy wody ona najbardziej mu pomagała . Ja cicho się śmiałam . Nie wiedziałam co basior wymyślił położył ryby na stole i uśmiechnął się nieco romantycznie ja ukryłam usta w łapkach nie mogłam opanować śmiechu gdy widziałam jak on się uśmiecha ...
( luveit dokończ )

CD od Ametsy

Więc poszłem za przykładem wilczycy i powoli zaczołem się skradać do innego zająca. Wyskoczyłem , a zając jak mnie zobaczył to kopnął mnie i dał nogę. Ametsa pękała ze śmiechu . Nie chcąc wyjść na kompletnego amatora, rozejżałem się i użyłem wodnistych ramion ( żywioł wody ) .Po niespełna minucie wróciły niosąc dużego jelenia. Ja szybko ukróciłem mu żywot i odwróciłem się do Ametsy.- No i jak? - spytałem się.- Całkiem nieźle, ale polować to nadal nie umiesz.- ze śmiechem mi odpowiedziała.- No niestety... - powiedziałem z udawanym żalem, i dodałem - Ale za to mogę panią zaprosić na świerzą rybkę. No więc ?- Niech będzie. - zgodziła się Ametsa, uśmiechając się do mnie. Taka wesolutka wyglądała ślicznie, ale to na marginesie. Więc rozmawiając i śmiejąc co chwile, pomaszerowaliśmy nad rzekę...
( Ametsa dokończ )

CD ...

- Nie możesz - krzyczałam byłam zdenerwowana bo to z dave'em to moja wina on ją tak kochał a ja przez zazdrość zepsułam ich związek .- On cię kocha ! Dla ciebie nawet cofnął się w czasie żaby naprawiać tak na prawdę moje błędy on dla ciebie zrobiłby wszystko ty przekreślasz go przez to że zapomniał ci powiedzieć o jakiejś głupiej plotce czy waderze nie możesz mi wmówić że go nie kochałaś widziałam jak na niego patrzyłaś ..
-Ametso przestań ... - usłyszałam głos z tyłu stał tam dave wyglądał jak duch . nie miał jednego ucha rozpłynęło się i dwóch łap - chciałem się pożegnać .dla ciebie chanel zrobiłbym wszystko ale skoro te3 dni spędzone ze mną są stratą twojego czasu nie będę przeszkadzał ... - wydawało mi się że on płakał wszystko słyszał było mi go żal każda wadera dawała mu kosza albo nieźle popalić ...
(chanel dokończ )

Od Chanel

- Siostro , nie gniewam się na cb . Ale ... usznuj moją decyzję . Nie chce być z nim . Zrujnował mi moje 3 bezcenne dni , na które mogłam poświęcić na coś innego ! - Powiedziałam .

- Dobrze ... Ale ...
- Żadnego Ale chodźmy już .

C.D - Amesta

CD .- Tajemnice wychodzą na jaw

- wyruszajmy - rzekłam do siotry coś mi świtało o tym miejscu spakowałyśmy się i wyruszyliśmy .
- wiesz ... chanel ty nie powinnaś jeszcze przekreślać dave bo ...
- Przecież wiesz co on mi  zrobił - wykrzyknęła .
-wiem ale ty nie wiesz jednego .
-niby czego ? on cały czas mnie okłamuje teraz wyjawisz mi jego kolejne kłamstwo ?
- Posłuchaj kiedy dave uciekł z watahy przez  tą plotkę trafił do mnie przenocowałam go i opowiedziałam że jeżeli chce o tym zapomnieć mogę wykasować mu pamięć a raczej ktoś kogo dobrze znam on zgodził się udaliśmy się tam lecz podczas tego nastąpiły komplikacje ...i  dave ma poważne problemy z pamięcią po tym zabiegu jeżeli ktoś wspomni coś o jego przeszłości jego oczy stają się czerwone on pamięta coś jakis odłamek przeszłości ... dlatego zapomniał ci powiedzieć o keily a potem chciał to naprawić zrozum go to nie jego wina tylko moja mogłam nie poddawać go temu zabiegowi ..
( chanel dokończ proszę )

Od Chanel - C.D

- Może i dobrze że nie wrócił . Ja nadziei robić sobie nie będę z nim . Nie dość że mnie okłamał . Dziś mi się wszystko przypomniało , on nas cofnął w czas by zataić rany które wyrządził mi przedtem !  Rozumiesz .. ? Powiedziałam mu że to nie ma szans na związek , ale nadal możemy być przyjaciółmi . - Powiedziałam dogłębnie Amestycie .
- Rozumiem , nie unoś się . Doskonale cię rozumiem .- Odpowiedziała .
- Daj mi tą księgę , zobaczę co w niej jest - Rzekłam zaspanym głosem .
- W niej już szukałam i nic . Przeszukałam wszystkie oprócz tej najgrubszej . - Mówiła Amestyta .
Wbiegłam do pomieszczenia Amestyty i zabrałam najgrubszą księgę . Szukałam na literę L . Szukałam przewijając monotonnie kartki i znalazłam ! Gród Lohtg - Największa nadziemna kraina należąca do władcy Alf  Ronaldona Loghata < Ronaldona Lodża > , który toczył wojny z trój palczastym Posejdonem < władcą innych grodów > . Zawsze wygrywał m.in przez swoich umięśnionych wojowników oraz przez Kamień zwanym Lohit . Kamień Lohit przepowiadał przyszłość , więc tak Ronaldon wiedział i przewidział każdy ruch swoich przeciwników  .Miał on wiele zasto ........

Tu kartka była urwana . Podałam jeszcze raz siostrze do przeczytania .
- Czy to nie dziwne ? Ktoś urwał właśnie w tym miejscu ..  - Powiedziałam dedektywsitycznym głosem .

Od Ametsy

Gdy basior zemdlał zaniosłam go do swojej jamy i położyłam na łóżku gdy się obudził stałam nad nim.
-Gdzie jaj jestem ? - wymamrotał
- U Ametsy -alfy  watahy w jamie - rzekłam wesoło
Basior był wychudzony więc pobiegłam do ,,kuchni " i przyniosłam mu trochę dzika . Jadł aż mu się uszy trzęsły doniosłam mu wody do picia .
-Lepiej - pytałam troskliwie zależało mi na zdrowiu wilków w watadzy
- Tak.. dziękuje - rzekł czarująco .
-Odpoczywaj ...- nie dokończyłam bo basior już wstał .
-Nie mogę wiecznie działać na czyjąś rękę ..ale wiesz Ametso umiesz polować prawda ?
- No jasne że tak ! A dlaczego pytasz ?
- Bo wiesz ja nie umiem bo .. znaczy nauczysz mnie ?
-Na prawdę nie potrafisz ? okey ...
wyszliśmy na zewnątrz dostrzegłam zająca i szepnęłam do wilka
-przypatrz się ... a potem sam spróbuj
czaiłam się a gdy podeszłam wystarczająco blisko skoczyłam i zając był w moich łapach bez trudu udało mi się go zabić przyniosłam go dla basiora .
- Twoja kolei ! - uśmiechnęłam się serdecznie .
( Luveit dokończ )

Opowiadanie Od Luveit'a

Byłem przemęczony, głodny i woda zaczeła ze mnie wyparowywać ( a to źle jeśli władasz tym żywiołem ) . Jednym słowem zdechlak . Gdybym był normalnym wilkiem, to upolował bym coś do jedzenia, ale wychowali mnie ludzie, więc umiałem co najwyżej łowić ryby. A rzeki ani widu, ani słychu. Człapałem myśląc o tym czy nie popełnić samobójstwa, gdy nagle coś zaszeleściło i wyskoczyło z krzaków . To była jakaś biała wilczyca ( jak się później dowiedziałem, to była Amesta ) . Jak mnie zobaczyła, wykrzykneła :- Matko ! Aleś się urządził, biedaku... - więcej nie usłyszałem. Zemdlałem.A obudziłem się już w tej watasze. No i zostałem.

CD duchy

- Chanel gdzie jest dave ? - zapytałam jej .
- boże Dave ! - wykrzyknęła chanel i opadła na krzesło
- Może on coś o tym wie -zastanawiałam się
- Od kiedy upadłam połamana na ziemię nie widziałam go ... - zastanawiała się chanel nie mogła skupić uwagi na niczym innym jak na dav'ie zazdrościłam jej tego że kogoś ma ...i w dodatku kogoś takiego jak dave to chyba najprzystojniejszy basior w watadzy .
-poczekaj chwilę .- powiedziałam do chanel udałam się do swojego małego biura tam leżało kilka ksiąg wzięłam jedną i zaczęłam przeszukiwać wszystkie kartki szukając informacji o tym miejscu , podsunęłam chanel kilka ksiąg ale ona na niczym nie mogła się skupić .
-chanel odpocznij ja poszukam - powiedziałam widziałam że siostra jest zmęczona niedługo zasnęła ja nie znalazłam nic ... nad ranem chanel obudziła się /
-I co ? - spytała zaspana
- I nic ! NIC ! rozumiesz nic a nic ! - powiedziałam nieco zła .
- Tu jest wszystko ale o takim królestwie tu nie pisze ... - wyszeptałam .
- A Dave ? Nie wrócił - powiedziała przygnębiona siostra .
- nic mi o tym nie wiadomo ...
(chanel dokończ )

Od Ametsy

Postanowiłam udać się na spacer . Nagle dostrzegłam jakiś czarny obiekt - był to wilk . Postanowiłam że podejdę i zagadam do niego zbiegłam ze wzgórza niestety potknęła się o kamień i zaczęłam się stamtąd turlać i po drodze wraz ze mnę ze wzgórza zaczął turlać się ten basior . Gdy zatrzymaliśmy się on leżał na mnie a mi jeszcze kręciło się w głowie. :
-wszystko w porządku ? - spytał uroczym tonem i wstał
-tak ....chyba tak - mówiłam
-Luveite-przedstawił się i podał mi łapę ja wstałam i również podałam mu łapę .
-Ametsa - rzekłam uśmiechając się przyjaźnie właściwi
  basior był niezłym ciachem , umięśniony , miał piękne oczy ogółem był bardzo zadbany . uśmiechaliśmy się do siebie nie bardzo wiedząc co powiedzieć kiedy na niego patrzyłam myślałam że wybuchnę śmiechem
( Luveite dokończ )

Od Chanel - Duchy .

Nagle wszystko zatrzymało się tak jakby w czasie . Cofnięto mnie do czasu gdy Dave mówił mi swoja przyszłość . Gdy ją powiedział ponownie mnie zamurowało .
- Czyli nie jestem tą pierwszą ? - Zapytałam .
- Na to wychodzi , ale nie zrobiłem jej dziecka . Po prostu zostawiła mnie dla innego , ze złości rozpowiedziała dziwną plotkę - Opowiedział jeszcze raz historię w pigułce .
- Wiem , teraz już wiem . - Powiedziałam zawiedziona.
- Czymś się martwisz ? - Zapytał .
- Nie , niczym ... Tak na prawdę też nie jesteś pierwszy . - Rzekłam zniechęcająco .
- Co masz na myśli .. ?  - Odburknął .

Nagle sprawiłam że przywróciliśmy do przyszłości . Nic nie pamiętałam co się stało przed chwilą , nagle zielony piorun wyszczelił w moją stronę . Ja lecąc straciłam ster i zaczęłam spadać , aż nagle upadłam . Wszystko mnie bolało , ruszyć się nie mogłam . Upadłam tuż przy jeziorze , w odbiciu coś się błyskało lecz niebo było bezchmurne . Podeszłam bliżej , woda nagle zaczęła wysychać , a noc robiła się zielona .
- Co się dzieje !? - Zapytałam głośno . - Czy ja śnie ?> - Dodałam .
Zza krzaków wypełzło kilka duchów . Szczerze mówiąc miałam kiedyś styczność z nimi więc je rozumiałam .
- Przekroczyłaś kresu bram , przekroczyłaś linie czasu , w której ty i pewnien ktoś je naciągnął . Wilk o imieniu Dave .. - Powiedział jeden z moich duchów .
- Dave ... Dave ... Dave ... - Mówił w tle inny z białych rozpowszechnien .
- Teraz nic nie będzie normalnie , jeżeli nie odnajdziesz ... Kamienia Lohit ! - Powiedział duch .
- Gdzie go szukać , dajcie znak ! - Wykrzyszczałam
- Tam , wiesz gdzie . Gród Lohtg !

Nagle duchy się pochowały , lecz trawa robiła kolor niebieski a wszystkie drzewa pousychały . Dobiegłam połamana do Watahy . Oni zdziwieni tą całą sytuacji weszli w panikę . Ja i Amesta próbowaliśmy przywrócić wszystkich do ładu . Każdy poszedł w dwójkę do swoich jaskin aby każdemu było raźniej , jedynie ja Chanel i moja siostra zostałyśmy . Powiedziałam jej o jakimś Grodzie Lohtg i Kamieniu Lohit . Ja nic nie kojażyłam , Amesta także .

C.D Amesta .

Nowy wilk-Kyaarika


Imie: Kyaarika (czytaj Kjarika)
Wiek; 2 lata
płeć: wadera
moce i zdolnosci: przepowiadanie przyszłości, rozmawianie z duchami, hipnotyzowanie, najlepszy wzrok, przemawiają przez nią duchy ziemi, wody, powietrza i ognia
charakter: szalona, nieprzewidywalna, tajemnicza, roześmiana, ciekawska, poszukiwaczka przygód, często wpada w tarapaty.
historia: Kiedyś byłam normalnym wilkiem, no tak KIEDYŚ. Gdybym nie była taka ciekawska, byłabym nim do teraz. Niestety gdy zobaczyłam spadającą gwiazdę musiałam iść tam gdzie spadła i zobaczyć ją z bliska. I wtedy to sie stało. Zobaczyłam gwiazdę, potem oślepiające światło. Następie nastała ciemność. Gdy się obudziłam, byłam oszołomiona. Poszłam się napić wody z kałuży i zobaczyłam swoje odbicie. Przeraziłam się. Miałam...5 oczu oraz pomarańczową plamę na zadku. Nagle podleciała do mnie sowa i powiedziała, że jestem naznaczona. Duchy żywiołów wyznaczyły mnie jako pośredniczkę między ich a naszym światem . Na ogół jestem normalna, do czasu gdy nie przemówią przeze mnie duchy. Moje oczy błyszczą wtedy czerwienią, wokół mnie pojawia się para i mówię nie swoim głosem. Na szczęście nie zdarza się to tak często. Aaa...zapomniałam powiedzieć jeszcze o tym, że od czasu tego zdarzenia jestem lżejsza od pióra-dosłownie
.przjaciele: Jeszcze ich nie mam
partner; nie posiadam
marzenia; mieć prawdziwego przyjaciela
waga; lżejsza od piórka
pozycja w stadzie; Szamanka
kto steruje? : 00Maro00

Nowy wilk -Luveite


Imię : Luveite ( czyt . Luvejt )
Wiek : 3 lata
Płeć : samiec
Moce : Włada wodą i mrokiem, oddycha pod wodą, świetnie pływa, po otrzymaniu ciosów jego ciało samo się leczy, uodporniony na ból, jego pazury same się wydłużają i skracają w zależności od potrzeb.
Charakter : waleczny, zdecydowany ,obojętny na piękno, uroczy.
Historia : Urodził się u dobrych ludzi i był przez nich wychowywany. Jednak ludzie zmarli, a inni chcieli go zabić, więc uciekł. Długo się błąkał aż w końcu dotarł tu ( prawie zagłodzony na śmierć ) i dołączył do watahy.
Partner : szuka
.Marzenia: Mieć znowu dom, być kochanym i potrafić kochać, znaleźć dobrą partnerkę,
kto steruje? :MaryśkaxD

Od dave

Dave użył mocy i cofnął się w czasie. Dokładnie w ten czas kiedy Chanel zapytała go o jego przeszłość :
- Więc skarbie to było tak że gdy tylko się urodziłem uczono mnie zabijania. poznałem wadere chodziliśmy ze sobą 2 tygodnie znudziłem jej się  i zdradziła mnie z przyjacielem dowiedziałem się że jest w ciąży wiedziałem że nie ze mną bo nie doszło między nami do tego .. no wiesz . Odeszłem od niej a ona rozpuściła plotkę że zrobiłem jej dziecko i ją zostawiłem . Potem błądziłem kilka dni spotkałem jakąś watahe byłem tam miesiąc tak na prawdę jako niewolnik . sprzedali mnie do obozu tam również zabijałem byłem tam ok pół roku aż mnie wypuszczono i jestem tu - rzekłem bałem się reakcji chanel . ( dave sam nie pamiętał co działo się wcześniej nikt o tym już nie wiedział co było  przed tym ... )
( chanel dokończ jak możesz )

piątek, 22 czerwca 2012

Od Chanel - C.D

Wzleciałam w powietrze i zauważyłam rannego wilka . Wylądowałam gładko i szybko podbiegłam do samca. Podeszłam bliżej i przypatrzyłam  się dokładnie był to Dave . On padł z wycieńczenia .
- Dave ? - Zapytałam .
- To nie jest tak jak myślisz Chanel . - Mówił patrząc na mnie resztkami sił .
- Nie ruszaj się , trzeba cie uzdrowić .
Położyłam łapkę na jego ranach a te szybko się goiły . Miałam jedynie problem z prawą tylną nogą która widocznie była złamana , ale uzdrowiłam ją .
- Uważaj na siebie . - Powiedziałam i poleciałam .
- CHANEL ! - Krzyknął . - Proszę chciałabym ci to wytłumaczyć .
- Tego co dziś się nasłuchałam nigdy ci tego nie wybaczę . Wiedziałam że coś przede mną skrywasz ! Zostańmy przyjaciółki . Żegnaj . - Powiedziałam i odleciałam w przestworza .

Od Dave

czułem się podle .to wszystko działo się za szybko przecież ja z keily nigdy nie byłem w łóżku .głupia plotka zniszczyła związek który mógł być idealny .chciałem iść do niej ale jej nie było .wybiegłem z jamy wogule nie mogłem ruszać tylnim prawym udem czułem że coś mi chyba z niego oderwano ..na twarzy miałem jeszcze krwawiące rany krzyczałem resztką sił imię mojej ukochanej - Chanel i błagałem o pomoc w jej poszukiwaniu było mi ciężko chodzić serce dziwnie mi biło a do tego miałem wyrzuty sumienia większe niż największe drzewo na świecie . myślałem że dostanę zawału ...
-Chanel - krzyczałem dalej choć był to już szept byłem wyczerpany ...-przepraszam . porozmawiajmy ...nie chciałem tego zataić zapomniałem o tym myślałem że do tego nie wrócimy !
(chanel dokończ )

Od Chanel - C.D

C.D

Amesta dałam i list od Dave . Przeczytałam go i ani chwili bez zawahania znów mi łzy napłynęły do oczu .
- Wyobraź sobie dupku , że jesteś moja pierwszą miłością ! - Wrzasnęłam i szybko wybiegłam z jaskini .
Amesta chciała już za mną pobiec ale użyłam super biegu i nie mogła mnie dogonić .
- To taka plotka rozsiewana przez moją rodzinę ! - Wykrzyczałam słowa Dave. Nigdy mu już nie zaufam , nawet gdybym miała zniewalającą propozycję . Myślałam i poszłam nad Dolinę Nigaru . Miałam zamiar skoczyć gdy Amesta mnie znalazła i odciągnęła .
- Dziewczyna zgłupiałaś !? - Wykrzyczała .
- Co ty byś zrobiła gdybyś kogoś kochała , a ten ciągle by cię okłamywał , sama  by o ty wiedziała ?! - Zapytałam i odepchnęłam ją .
Rozumiałam że Dave poświęcił się by wydostać się z łap wielkiego basiora , ale powinien zrozumieć mnie jak ja się czuje gdy wiem że on mnie rani . Czuje że nie ma wyrzutów sumienia i w końcu znów zostanę sama. Pobiegłam znów super biegiem i wyleciałam w powietrze . Miałam zamiar już nie wracać .

CD. opowiadania Chanel

Ametsa siedziała nad Chanel .
-Siostrunia ! w końcu się obudziłaś !
- dave - wyszeptała słaba jeszcze Chanel
- A Dave usiłuje zasnąć całą noc siedział przy tobie nieźle się poharatał gdy uciekał jego tak łatwo nie wypuścili jak ciebie ... Nie chciałabyś go widzieć chciał żeby dać ci to .
Ametsa podała jej list od Dave był pobrudzony krwią i pognieciony pisało tam :
,, Kochana Chanel !
Musisz zrozumieć że ...
tak na prawdę to Keily i ja kiedyś byliśmy razem  .
Czy ty nie miałaś byłych ?
zrozum mnie potem ona mnie zdradziła lecz wypuściła plotkę że ją zostawiłem i
tak wyszło ... wybacz
                       Dave "

Od Chanel

Stałam wryta jak słup soli . Gdy niechlujny basior wszedł i wypowiedział słowa "  proszę proszę kogo mu tu mamy i z nową już o zapomniałeś o Keily ?zrobiłeś jej dziecko a potem uciekłeś jak gówniarz " załamały mi się nogi . W tym momencie nie wytrzymałam . Łzy spływały mi jedna po drugiej  , a wiara w naszą miłość z Dave ' m legła w gruzach . Wybiegłam z pomieszczenia i znów znalazłam się w rzeczywistości . Wprost pobiegłam do swojej jaskini . Po drodze nie myśląc co się ze mna stanie pobiegłam i wpadłam na drzewo . Straciłam przytomność . Dalej nie wiedziałam co się stało , ale gdy się ocknęłam widziałam przed sobą tylko Amestę .

C.D Amesta i Dave .

Od Rukii


Stały nade mną dwa basiory.Nie znałam ich.Złapali mnie i ciągnęli kawałek do krzaków.Jak mnie złapali? Zwinęli z łąki na której stałam w przeciągu sekundy.Potem uwięzili. A teraz w krzakach zaczęli się śmiać i kłócić który pierwszy... co? Nie chciałam wiedzieć.Nagle usłyszałam znajomy głos.To Kiba.Jestem uratowana.Minęły 2 minuty i Kiba rzucił się na nich.Przegonił ich.Potem rzekł:
-Nic ci nie jest?
-Nie...dzięki tobie-zaczęłam płakać i rzuciłam się samcowi na szyję.Przytulił mnie.Poczułam ciepło.Jego futro było takie miękkie.
-Rukia....-szepnął mi do ucha-kocham cię.Mnie aż zatkało.
-Ja ciebie też-szepnęłam mu cicho.Przytulił mnie mocniej.Zemdlałam.
Nic więcej nie pamiętam.Wiem jedynie, że ocknęłam się w jego jaskini.

Od Dave

nagle słońce w sekundę skryły czarne chmury i zagrzmiało niedaleko a wręcz przed nami strzelił piorun i pojawił się wilk - wilk burzy... chanel wtuliła się we mnie nie wiedziałem o co chodzi wycelował w nas jakimś patykiem i trafiliśmy do jakiegoś pomieszczenia na górze wisiały łańcuchy na niektórych wisiały już nieżywe wilki . wiadomo chanel nieco się bała ale inna wadera płakałaby ona tylko twardo przytuliła się do mnie i spojrzała na mnie czyżby ametsa powiedziała jej o mnie i o przeszłości ?
-dave czy masz z tym coś wspólnego
- nie skąd ten pomysł - powiedziałem szczerze obejmując ją było tam zimno ..-
-nie nie wspominajmy o tym - rzekła spokojnie była we mnie zakochana po uczy jezu co będzie kiedy pozna prawdę ?
nagle do sali wszedł basior dobrze mi znany
-proszę proszę kogo mu tu mamy i z nową już o zapomniałeś o Keily ?zrobiłeś jej dziecko a potem uciekłeś jak gówniarz
gwałtownie sie zerwałem i przycisnąłem go do ściany
-nie uciekłem przez nią ale miałem już dosyć byłem młody i głupi nie chcę mieć z nią nic wspólnego - dave warczał wściekle jego oczy były czerwone jak płachta na byka -
(chanel dokończ )

Od Chanel - C.D opowiadania Amesty

C.D

- Tak Dave , wszystko w porządku . - Odrzekłam i raz jeszcze spojrzałam na moją siostrę .
Dave spytał mi się po drodze o mojej przyszłości , ogólnie o dzieciństwie. Ja opowiedziałam mu całą historię włączaj to także Amestę . Był dość mocno zasłuchany i tak jakby wszystko analizował . Potem ja mu się spytałam o jego historię . Był nieco zachłopotany i zaczął opowiadać z niechęcią , nie które jego wątki opowieści nie zgadzały się , wiedziałam to bo od razu użyłam swojej mocy < wykrywania kłamstw > .Byłam już nim mniej zaciekawiona jak przedtem ale jego urok dawał za swoje . Nie mogłam odciągnąć się od jego umięśnionego ciała . Także polować umiał lepiej niż ja . Ogółem ciacho . < xd > . Nagle z zachmurzonego nieba z frunął wilk burzy . Rzucił nas jakimś patykiem i w mig przeniosło nas w inną otchłań .  Przenieśliśmy się do jakiegoś ciasnego pomieszczenia . Na grzmocących łańcuchach wisiały trupy wilków . Przestraszyłam się i mocno trzymałam się Dave 'a .
- Dave , powiedz mi całą prawdę  o swojej przeszłości ! - Rzekłam rozkazująco . Wszystko wokół nas wirowało tam i powrotem . 
- Zabijałem kiedyś żyjące wilki dla tryumfującego wilka Alfa . Musiałem je zabijać albo inaczej zabito by mnie .  Byłem ścigany przez wilki celne . Ale  nigdy mnie nie schwytali . Jednego z nielegalnych dni zabito przywódcę . Ja jednak zwiałem i nigdy nie widziałem więcej mojej bandy . 
Stałam obok niego wryta jak słup soli . Nie wiedziałam co myśleć . Z jednej strony to nielegalny bandyta i przedtem okłamywał mnie . Ale moje serce stało się gorące i czułe na jego urok i charakter podrywacza .

C.D Amesta i Dave .

CD Chanel

śmiałam się w duchu a na zewnątrz uśmiechałam się moja siostra zakochana ?ma większe szczęście niż ja po za tym na marginesie ten jej facet to niezłe ciacho żałuje że sama się za niego nie zabrałam .
- no proszę szukałam cię a ty tu ?
- tu - siostra rumieniła się jakby nie wiadomo co się stało pociągnęłam ją za łapę i poszłyśmy w krzaki xD na szczerą rozmowę
-to co wataha się powiększy - spytałam
- oj przestań - szepnęła do mnie Chanel
- ok nie będę przeszkadzać moje gołąbeczki jeżeli ci coś zrobi wiesz do kogo się zgłosić ....na marginesie uważaj na tego typa ma nieciekawą przyszłość - i zniknęłam w krzakach .
( jako dave )
-Chanel wszystko w porządku - spytałem i podeszłem do wadery .wydawało mi się że coś z nią nie tak
(chanel dokończ )

Od Chanel - C.D opowiadania Amesty

C.D

Dave trzymał mnie za łapę . Udawałam niedostępną , bo chciałam zrobić na nim wrażenie . I chyba mi się udało ... Głowę trzymał blisko mojej , w końcu styczność między nimi była zaledwie od siebie milimetrowa .. Następnie emocje sięgały zenitu , w koło słyszeć było jedynie ćwierkanie ptaszków . Dave w  końcu mnie pocałował . Nie był to zwyczajny pocałunek , ale namiętny i spektakularny . Odsunęłam po woli pysk od jego i popatrzyłam mu w niebieskie oczy. O czymś to świadczy , że do pocałunku musiało dojść . Zatrzepotałam rzęsami i położyłam mu się na łapy < xd nogi inaczej > i znów mnie pocałował . Czyżby zakochanie od dwóch dni - szepnął tajemniczy głos . Ja nagle  usiadłam , ale nadal byłam na kocu . Z krzaków wyłoniła się znajoma sylwetka . Gdy podeszła bliżej stwierdziłam że jest to Amesta . Odetchnęłam z ulgą , ale czego tu się wstydzić . Zarumieniłam się , własna siostra nakryła mnie . Hehe ..

< Amesta , Dave dokończ >

Od Ametsy

-Nie mogę odmówić lecz dopiero jutro mogę wyruszyć jest już późno i zimno teraz żaden wilk nie bedzie chciał nam pomóc - mówiłam
-no ... dobrze - rzekł roztrzęsiony
Zapadła noc położyłam się spać nie wiem co robił basior . rankiem wyruszyliśmy ; wyło zimno w nocy padało szukaliśmy jej długo lecz nic nie znaleźliśmy nagle ujrzałam strzępek futra zupełnie taki jak ma Rukia .
-Kiba -zawołałam on jakby miał kulę w nodze przywędrował powolnym krokiem
-poznajesz ? -spytałam on pokiwał głową szliśmy tymi śladami w krzakach był medalion Rukii
-to już blisko - uśmiechnęłam się do niego lekkim serdecznym uśmiechem .
basior jednak dalej był taki smętny wogule się nie uśmiechał jakiż to basior który się nie uśmiecha ?! potem znów zobaczyliśmy pióra za skrzydła Ruki . Coś musiało jej się stać usłyszeliśmy krzyk . krzyk Ruki wadery jednak nie było widać zaś stały tam basiory pochylone nad czymś lub kimś śmieli się w głos co jej się mogło stać -myślałam wystraszona ...
( Ruki i Kiba dokończcie )

Od Akeli


Szłam właśnie gęstym lasem, jak zwykle na nic nie patrzałam.....nie miałam celu.Po prostu szłam, po tym jak zostałam wygnana z Watahy Krwi nie miałam żadnego domu, czasami nawet zastanawiam się dlaczego taki los spotkał właśnie mnie....Rozmyślałabym dalej gdybym nie wpadła na jakąś białą wilczycę.
-Oj przepraszam....-powiedziałam
-Nic się nie stało-odparła uśmiechnięto-Może dołączysz do mojej watahy?
-Chętnie-powiedziałam i wilczyca zaprowadziła mnie do reszty...

CD -zaginiona Rukia

-No cóż odwróciłem się i jej nie było...... staliśmy na polanie.Co to było no jak... ona ...w sekundę.... no............. ja nie rozumiem tego-głos mi drżał kochałem ją a ona znikła albo została porwana nie wiem.          -Szukałeś?
-Tak w wszędzie i nic.
-No dobrze uspokój się.
-Pomożesz mi jej szukać?-spytałem prawie błagalnym głosem.
<Ametsa dokończ>

czwartek, 21 czerwca 2012

Konkurs !

Ogłaszam konkurs więcej czytajcie w Aktualnościach !

CD.

-Kiba .spokojnie powiedz dokładnie co się stało nie denerwuj się  -mówiłam ( Ametsa )
-Ruki ZNIKNĘŁA ! - omal nie płakał .
-spokojnie gdzie ją ostatnio widziałeś ? - patrzyłam mu w oczy aby czegokolwiek się dowiedzieć .
- nie pamiętam chyba w lesie ... nie wiem na chwilę spuściłem ją z oczu ...
-wejdźmy do jaskini ochłoń i przypomnij sobie wszystko .. - zaprosiłam go do jamy i zatrzasnęłam drzwi . zrobiłam mu herbaty i usiadłam niedaleko niego . . .
( dokończ Kiba )

( jako dave )
-coś się stało ?-spytałem wadery .
-nie nic tylko siostra wogule nie zwraca na mnie uwagi ma jakiś problem z Kibą ?...
-jest alfą spokojnie . chodź jest takie piękne popołudnie - mówiłem czarującym tonem widziałem że wadera nie może mi się oprzeć .
- no dobrze ale gdzie chcesz mnie zabrać ?- powiedziała tam jakby miała się rozpłynąć.
wziąłem ją za łapę szliśmy ramię w ramie rozpaliłem ognisko i rozłożyłem koc . zrobiłem piknik usiadłem na kocu a wadera nie daleko mnie ..
-głodna ? -spytałem uśmiechając się romantycznie
- jak wilk - uśmiechnęła się uwodzicielsko choć próbowała to ukryć jak tylko mogła .
wyciągnąłem winogrono i urwałem jedno . Wziąłem je delikatnie w łape i nakarmiłem wadere .W niej było coś wyjątkowego nie była łatwa była taka niedostępna i tajemnicza to mi się w niej spodobało .. Spojrzeliśmy sobie w oczy wiedziałem że to wcześnie ale nie mogłem się powstrzymać przysunąłem łeb do niej tak że stykaliśmy się noskami .chanel zamknęła oczy a ja ją delikatnie pocałowałem ...
( chanel dokończ )

Nowy wilk -Akela Taka




Imię:Akela Taka
Wiek:3lata
Płeć:Wadera
Moce i Zdolności:Teleportacja,może sprawić by jej skrzydła zniknąły lub na odwrót,moc światła,moce dobra i zła
Charakter:Pomocna,szalona,tajemnicza,cicha,spokojna,bywa agresywna, uparta
Historia:Akela Taka to jej pełne imię....Urodziła się jako można powiedzieć strażnika pomiędzy dobrem,a złem o czym wskazuje jej futro:jedna połowa biała jak śnieg, druga natomiast czarna smoła, czasem wydające się szare....Podczas walki straciła oko na czarnej stronie.....po tej stronie ma dużo zadrapań i blizn w kolorze czerwonym....Podczas tej samej bitwy zdobyła wielką czerwoną ranę....Po całym wydarzeniu została wygnana.....
Partner:Szuka...
Marzenia :Chciałaby,aby jeden z wilków w watasze(kim jest tem wilk,to jej sprawa) byłby jej partnerem....
Pozycja w stadzie:Wojowniczka
kto steruje ?:Glaris

Nowe wilki - Rose i Sleetmane


Imię:Rose
Wiek:100
Płeć:Wilczyca
Moce i Zdolności : Latanie,chdzenie po chmurach,robienie wichra,miłości,
Charakter :Miła,sympatyczna,koleżeńska, dobra,
Historia: Mieszkałam w jaskini 7 wodospadów. Kiedy wyszłam spotkałam wilka który należy do tej watachy. Więc też postanowiłam dołączyć.
Przyjaciele: Narazie brak.
Partner: Szuka
Marzenia : Mieć rodzinę.
Waga i Wzrost : Nieznane
Pozycja w stadzie: Samica Omega
kto steruje ?:Micia12

Imię : Sleetmane
Wiek:110 lat
Płeć:samiec
Moce i Zdolności : Umie latać, Chodzić po chmurach, Gdy jest nad rzeką wyciam może wywołać tsunami
.Charakter : Miły Sympatyczny Tajemniczy
Historia: Mieszkał na odludziu poprzedniej watachy. Potem spotkał wilka z tej watachy i postanowił dołączyć.
Przyjaciele: Narazie brak
Partner: Szuka ale kocha się w Rose
Marzenia : Mieć rodzinę i Rose za żonę
Waga i Wzrost : Nieznane
Pozycja w stadzie: Samiec Omega
kto steruje ? : Micia19

C.D od Chanel

C.D
Poszłam z Dave nad jezioro , dał mi cudowną czerwoną róże .
- Bardzo Ci dziękuje Dave . Miło było cię poznać , ale chyba czasu już na mnie - Rzekłam i skromnie powąchałam różę .
- Jeżeli tak bardzo chcesz , ale pod warunkiem że cb odprowadzę . - Powiedział i zaczął robić następny bukiet kwiatów , ale i czym się spojrzałam włożył mi za ucho czerwonego tulipana .
Zarumieniłam się , ale to do mnie tak jakby ... nie pasowało . Zawsze uśmiechałam się , mówiłam zawsze coś prosto z mostu .. A teraz normalnie najchętniej zapadłabym się pod Ziemię i spaliła się ze wstydu .
- Ohh dziękuje ci . Jesteś na prawdę uroczy ! - Uśmiechnęłam się i poszliśmy w stronę jaskini .

Po drodze ujrzałam MOJĄ NAJUKOCHAŃSZĄ siostrzyczkę . Rozmawiała właśnie z Kibą ... Szczerze uśmiechnęłam się do niej , a Dave to zobaczył . Popatrzył w to samo miejsce gdzie ja . Siostra najwyraźniej mnie nie zobaczyła i dalej nie przejmując się naszą dwójką rozmawiała z Kibą . Musiały być to jakiejś na prawdę ważne rzeczy że nie zerknęła na mnie .

C.D - Amesta , Kiba i Dave .

środa, 20 czerwca 2012

C.D dla Chanel

Rozmawiałam tak długo z moją ukochaną siostrą gdy nagle zza krzaków wyskoczył przystojny basior . Patrzył dziwnie na Chanel trochę jakby z ukosa a trochę jakby uroczo .
-Hej mała ... - powiedział luźnym tonem - Dave - ucałował jej łapę ale nie jak normalny basior patrzył ciągle w oczy chanel widziałam jak moja siostrzyczka się rumieni
-zostawię was samych - rzekłam i uciekłam
( jako dave )
- Ametsa - krzyknęła za tamtą waderą
- spokojnie nic ci nie zrobię mogę poznać twoje imię ?- rzekłem uwodzicielsko
-Chanel - powiedziała do mnie uroczo .
- miło mi ładne imię przy okazji chodź za mną - wziąłem ją za łapę i pobiegłem .zabrałem ją w magiczne miejsce dokładnie na wzgórze . Rosły tam kwiaty .zerwałem jednego szkarłatnego kwiata i używając mocy zmieniłem go w naszyjnik z różą .
-To dla ciebie piękna - powiedziałem i szybko powędrowałem dalej nie czekając na odpowiedź.
( chanel dokończ )

Nowy wilk - Sevora


Imię: Sevora
Wiek: 3 lata
Płeć: wadera
 Moce i Zdolności: Poruszać góry, współpracować z nimi. Wtapianie się w tło. Wyciem wywołać trzęsienie ziemi. Wywołać górską lawinę. Rozmawiać z wiatrem. Bezszelestne poruszanie się. Niezrównana siła. Charakter: Jej charakter jest jak góry, które kocha. Jest niezwykle pewna siebie, zawsze wie czego chce. Potrafi dobitnie wyrazić swoje zdanie i potrafić (czasami nie dobrowolnie) przekonać innych do jej woli. Test tajemnicza lecz nie małomówna , porywcza lecz nie szalona.
Historia: Sevora (a właściwie ze swego rodu-Janett) urodziła się w zimnej, górzystej Szkocji. pochodziła z watahy ody lecz nie pasowała tam. jako szczenię została wygnana. Przygarnęły i odchowały ją duchy górskich wiatrów. Jednak przeznaczenie zapisało jej opuścić ukochane tereny i yruszyć daleko, poza świat który znała. Dotarła tutaj...
Przyjaciele: górskie wiatry
Marzenia: Powrót do Szkocji
Pozycja: zwiadowca
kto steruje ? :szosa01

Od Chanel

Tak . . Okazało się że ja i Ametsa jesteśmy siostrami . To ją szukałam przez dwa lata .. Czułam , porozumiewałam się zmysłami  aż znalazłam . Rozczarowało mnie tylko to , że tak późno .

Następnego dnia ustaliliśmy pozycję w hierarchii . Ja i moja siostra zostałyśmy Alfami jak to samicę z rodziny swego rodu . Następne wilki były odznaczane według swoich możliwości , mocy i przeważnie także charakteru .
Po polowaniu poszłyśmy razem na równiny łąk i polany . Było cudownie , zwłaszcza że do watahy przybywa coraz więcej wilków , a krajobrazy tutejsze są nieziemskie .

C.D.- Amesta

wtorek, 19 czerwca 2012

Nowy wilk - Dave



Imię : Dave
Wiek:3 lata
Płeć : basior
Moce i Zdolności :geokineza,witakineza,chronokineza,biokineza,teleportacja ,lewitacja ,elektrokineza,siła fizyczna
Charakter :Dave to rozrywkowy basior . nie lubi wader które kłamią i udają inne . Jego partnerka musi być szalona i romantyczna . Basior jest odważny nie da nikomu skrzywdzić siebie ani osób które kocha, lubi ,szanuje . Dba o sylwetkę to poszukiwacz przygód .
Historia : Samiec urodził się w watadzy cienia . Był zmuszany do zabijanie nie specjalnie mu to przeszkadzało   przez rok stał się maszyną do zabijania nie myślał o niczym innym jak rozlewie krwi, morderstwie, zabijaniu .Uciekł gdy rozpuszczono plotkę po tym gdy wadera z którą był Keily zdradziła go i zrzuciła winę na niego że to nieodpowiedzialny gówniarz . pelną historię zna nowa wadera jego życia Chanel .
Partnerka : Chanel
Marzenia : mieć potomstwo z Chanel
hierarchia : samiec alfa
kto steruje ? pysiula22-( ja .)

Nowy wilk Moon




Imię : Moon
wiek: 3 lata(nieśmiertelna)
Płeć: Samica
Moce i Zdolności : Księżyca( jest jedną z 5 wilków na świecie posiadających tę moc) gwiazd, latanie, odbieranie myśli, rozmowa z duchami, cztery żywioły i metal.
Charakter : Wyrozumiała, spokojna, przyjacielska, uczciwa, miła, szybka, silna i kobieca.
Historia: Do drugiego roku życia wychowywałam się w normalnym stadzie i właśnie w momencie kiedy odeszłam zniknął mi z pamięci ostatni rok życia.
Przyjaciele :
Partner: Poszukuje
Marzenia : Odnaleźć zaginionych rodziców i siostry(cztery wilki księżyca)
Waga i Wzrost : waga 50 kg, wzrost 110 cm.
Pozycja w stadzie : Łowczyni
kto steruje ? :andzia888830

Od Rukii- Kiba....

Kiedy poznałam Kibe? Nie pamiętam dokładnie.Wiem, że była pełnia.Oglądałam księżyc siedząc na wysokiej skale.On podszedł i się przysiadł.Rozmawialiśmy.Było miło.Postanowiliśmy się pościgać.Kto wygrał nie wiem obydwoje dotrzymywaliśmy sobie kroku.Po wyścigu uznał, że ja wygrałam.Był bardzo uprzejmy. Kilka dni później dołączyłam do tej watahy a on przybył tu za mną.Byłam szczęśliwa.Czemu? Po prostu miłość.Myślałam, że jest mi przeznaczony.Chciałabym by o tym widział ale sama mu tego nie powiem.A co jeśli on nie czuje tego samego?! Postanowiłam zwierzyć się Chanel pomyślałam, że ona może mnie zrozumieć.

Nowy wilk - Kiba



Imię : Kiba
Wiek:2.5 roku
Płeć:samiec
Moce i Zdolności :Panowanie nad ogniem i jego mocą.Niewiarygodna szybkość.
Charakter :Odważny,pewny siebie,miły,tajemniczy wilk który jest wyjątkowy
Historia:Wychowałem się sam w lesie.Nie pamiętam nic z wcześniejszych wydarzeń.W mojej pamięci zachowała się jedynie Rukia-samica która przyprowadziła mnie tutaj.
Przyjaciele: Rukia
Marzenia :By Rukia była jego wilczycą
Partner:szuka
Pozycja w stadzie :Wojownik
kto steruje ? : Tobka

Nowy wilk - Rukia



Imię : Rukia
Wiek:2 lata
Płeć:wadera ♀
Moce i Zdolności :Panowanie nad wiatrem i jego mocą.Latanie i szybkość błyskawicy.
Charakter :Odważna,pewna siebie,miła,tajemnicza wilczyca która wie czego chce
Historia:Kiedy byłam mała na moje stado napadło inne.Matkę zabito wraz z moim rodzeństwem.Mi jakimś cudem udało się uciec i przeżyć.Wychowywałam się samotnie wędrując po lasach aż dotarłam tutaj.
Przyjaciele:Luna i Kalipso
Partner:szuka
Marzenia :Mieć partnera który ją zrozumie
Pozycja w stadzie :Główna łowczyni
kto steruje ?:Tobka

Nowy wilk- Vane
















Imię: Vane
Wiek: 3 lata
Płeć: samica
Moce i Zdolności : Moc cienia, odbieranie duszy siłą woli, latanie, zmienianie się w cień
Charakter : odważna, groźna, bezlitosna, pomocna, wierna, sprytna
Historia : Kiedy była mała jej wcześniejszą watahe zaatakowali ludzie i wszystkich zabili oprócz jej. Błąkała się przez wiele miesięcy do czasu, gdy niespotkała watahy .
Przyjaciele: wszyscy
Partner: szuka tego jedynego
Marzenia : mieć kochającego partnera, posiąść inne moce
Pozycja w stadzie: wojowniczka
Opiekun : Saphira5

niedziela, 17 czerwca 2012

Zaginiona siostra odnaleziona !

Gdy Amesta jeszcze urządzała swoją jamę usłyszała szmer w krzakach odruchowo skoczyła tam ale nic nie znalazła .
-Kto tam ? - warknęła groźnym tonem .odwróciła się a za nią stała wadera wyglądała strasznie : była   zaniedbana , poobdrapywana i ranna
-Kim jesteś ? - Ametsa podeszła do niej ostrożnie .
- Twoją .... - nie dokończyła ale zaraz potem znów przemówiła -...siostrą
- To nie możliwe ja ? ja przecież napewno , raczej ,chyba nie mam siostry ! - krzyknęła nie dowierzając .
- ależ masz opowiem ci wszystko . - wadera opowiedziała wilczycy o wszystkim co przeszła i co wie o Amets'ie gdy dokończyła Ametsa przytuliła siostrę i zaczęła płakać . W końcu skończył się koszmar dla jej siostry . już zawsze będą blisko siebie ...

sobota, 16 czerwca 2012

Witaj!

 Zapewne widzieliście nie jednego bloga o watadzy wilków . Ja również do takich należę .Postanowiłam że stworzę swoją własną watahę .Początki zawsze są trudne ale jeżeli będziecie aktywni nigdy nie będzie tu sztywno. Zapraszam serdecznie do czytania reszty postów o nowościach , zapisów i pisania swoich własnych przygód !