Wszędzie lataly wrózki, elfy,driady,pegazy,jednorożce...Było cudownie. Lily pokazała mi wszystko i zapoznała mnie z róznymi bajkowymi postaciami. Zmęczeni pod koniec dnia usiedliśmy pod drzewem, na wzgórzu pełnym pięknych kwiatków:
Zaczęliśmy rozmawiać o różnych rzeczach a na koniec sturlaliśmy się z górki tym samym wzniecając w niebo chmurę kurzu i płatków kwiatów. Wylądowaliśmy na dole, w wysokiej trawie pomieszanej ze świecącymi roślinkami. Wylądowaliśmy tak, że leżałem na Lilias a nasze pyszczki prawie że stykały się ze sobą.Roześmialiśmy się, a ja pocałowalem Lilias. Byliśmy złączeni w długim pocałunku w wysokiej trawie w krainie bajek...
(cd Lilias)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz