środa, 29 sierpnia 2012

Od Iz

-Najpierw sprawdzimy ilu ich jest. To bardzo ważne. Potem skumulujemy nasze moce i stworzymy coś w rodzaju bomby żywiołów. Potem ja wyskoczę z krzaków i odwrócę ich uwagę, a ty w tym czasie podrzucisz im bombę. Kiedy wyślę ci telepatycznie pozwolenie powiesz te słowa:
φωτιά, νερό, γη, αέρα, να μας βοηθήσει!
Kiedy usłyszysz wybuch, zaczniesz uciekać, jakieś pięć kilometrów. Po dziesięciu minutach wrócisz tu, będę tu na ciebie czekać i razem wrócimy do stada.
-To trochę niebezpieczne...
-Masz lepszy pomysł?- Przerwałam mu.
-Nie.- Odparł zmieszany. Widziałam w jego oczach, że przed przyjściem tu, zdenerwował się, ale nie miałam czasu dociekać czemu.
-Świetnie. Teraz podaj mi łapy i zamknij oczy. Pomyśl o czymś przyjemnym.Zrobił jak mu kazałam. Po chwili stworzyliśmy kulę światła.-Super. Weź ją. Teraz się rozdzielimy, ty idź na wschód, ja pójdę na zachód. Resztę planu znasz. Do zobaczenia.
-Do zobaczenia.- Powtórzył.
***
Biegłam trochę, gdy usłyszałam strzały. Schowałam się za drzewem. Zauważyłam pięciu myśliwych. Wysłałam tą wiadomość do Kasima."Tu jest siedmiu" odpowiedział."Zaraz odwrócę ich uwagę" powiedziałam "Teraz!".Wyskoczyłam z krzaków. Spanikowani ludzie strzelili we mnie, ale uniknęłam kuli. Usłyszałam zaklęcie, które wykrzyknął Kasim.Ludzie padali na ziemię jak muchy. Uśmiechnęłam się. Nagle coś mocno ugodziło mnie w skrzydło, odwróciłam się. Przede mną klęczał umierający człowiek ze strzelbą. "Nawet gdy umierają są okrutni" pomyślałam.
-No nic.- Stwierdziłam cicho, składając zranione skrzydło.- Mam nadzieję, że Kasimowi nic nie jest.
-Nie, wszystko w porządku.- Usłyszałam za plecami.
-Ty idioto! Miałeś uciec!
-I cię zostawić? Nie ma mowy.- Stwierdził otaczając mnie ramieniem i pomagając mi iść
.-Dzięki, to miłe z twojej strony. Ale powinniśmy się jakoś inaczej złapać, bo jak zobaczy nas twoja dziewczyna to się wkurzy.
-Dziewczyna? Ach mówisz o Let? Nie jest moją dziewczyną.
-Ach, przepraszam.- Zarumieniłam się.
-Nie ma za co.- Uśmiechnął się.
cd. Kasim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz