czwartek, 30 sierpnia 2012

Od Iz

 -Flurry, nic ci nie jest?- Zapytałam swojej podopiecznej.
-Nie, ale za to tobie tak. Idź do salonu, ja pójdę po bandaż i się tobą zajmę.Kiedy usiadłam na kanapie, Kasim zapytał:
-Zmieniłaś jej imię?
-Sama je sobie zmieniła. Ja tylko poddałam jej pomysł. Wiesz, ja ... Dziękuje, że przyszedłeś. Wiem, że ta sytuacja z Let jest dla ciebie trudna, ale...Nie dokończyłam, bo on zbliżył się do mnie i pogłaskał mnie po twarzy.
-Daj spokój. Let jest bardzo miła, ale szybko robi się zazdrosna. Nie chcę, żeby coś takiego, co się dziś stało, powtarzało się częściej.Kiedy weszła Flurry, pocałował mnie w policzek, wziął moją ranną łapę i wyciągnął w jej stronę.

C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz