piątek, 13 lipca 2012

Od Chanel

- To co , najedliście się ? - Spytałam i spojrzałam na Sheene , która wcinała lody i patrzyła przez szybę na kubełki lodów .
- Jeszcze nie ! Po kulce chcemy ! - Wykrzyknęły razem .
Popatrzyłam na Dave , ale wiedziałam już po jego oczach że chce wracać do domu .
- Wiecie co ... ? Pójdziemy teraz do jaskini , prześpicie się byście mieli energię na jeszcze wiele przygód na dziś zaplanowanych .. - Powiedziałam i   tuliłam do siebie Yuki , która zasypiała z gałką lodów w pyszczku.
- Ale nam się nie chce spać ! - Powiedział Ferg .
- Wręcz przeciwnie mamy zapasowe siły ! - Wykrzyknął Demon .
- No właśnie , a co jeszcze na dziś zaplanowaliście ? - Rzekła Sheena przypatrując się ostatniej kulce losy na wafelku . Widać było że już nie może, ale wcina jak najęta .
- A to niespodzianka - Powiedział Dave .
Dzieciaki było podekscytowane , ale raczej wyczerpane . Demon po woli zasypiał na blacie stolika , ale Ferg i Sheena świetnie się bawili . Dave wziął zmęczonego Demona na ramiona i poszliśmy do jaskini .
Gdy tylko otworzyliśmy drzwi na krześle siedział mój ojciec , Ametsa , Soht i dzieciaki . Zrobiłam wielkie oczy -  " Bez zaproszenia się wprosili " .

Dzieciaki to znaczy Sheena i Ferg od razu podbiegły do Ametsy wykrzykując " Ciocia Amesta i Atia ! "
- Ciiii ! - Powiedział Dave .
Podałam mu Yuki i zaniósł obojga do pokoju i potem smacznie spały . Gdy wrócił pocałowałam go ..
- Witaj moja kochana córeczko ! - Powiedział Amar .
- Przepraszam , ale  ... co wy tu robicie ? Że tak bez zapowiedzi  ? - Zapytałam twardo .
- Nie piekli się siostrzyczko , czekaliśmy za tobą i Dave około 30 minut . To chyba nic złego ? - Zapytała i popijała kawą .
- Nie ... To nic złego ale ... Mogliście chodziarz zapowiedzieć że przychodzicie .. - Wtargnął w zdania Dave.
- Nie przesadzajcie . Lepiej chodźcie , nie ma nic do gadania . Po za tym ,... Sam nie wiedziałem że nasza kochana Ametsa się oszczeniła . - Zaśmiał się cicho Amar i założył łapy na brzuch .
Zaśmiałam się leciutko by zapeszyć we mnie jeszcze ironiczne bycie .
Rozmawialiśmy dość długo , aż zrobiła się 19 : 00 . Nasze plany na ten wieczór pokrzyżowała moje rodzinka .... Yhy ... Ferg i Sheena poszli spać wraz z Atią i z Yuki i Demonem . Godzine potem < 19 : 00 > dzieciaki się obudziły pełne sił i zapału .
- Chodźcie tu na chwilę  !  - Powiedział Dave i zabrał się do kręcenia .
- A więc .... Przekładamy nasze wieczorne plany na jutro , dobrze ? - Powiedział powoli .
- A czemu nie dziś ! - Wykrzyknął Ferg
- Pójdźmy dziś ! Prosimy ! - Oburknęła się Yuki .
- Ale dlaczego ! Zawsze jest tak ! - Zaczął Demon .
- Hola , Hola ... Jak mówie jutro to jutro TAK ! ? - Powiedział stanowczo Dave .
Dzieciaki nie miały innego wyjścia , Yuki zaczęła bawić się z Atią ,a Demon Ferg i Sheena osobno się bawili .

C.D.N
[C.D - Dave ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz