piątek, 13 lipca 2012

Od Dave

Dzieciaki bawiły się do późna musiałem zaganiać je do łóżek , płakały i tupały ,krzyczały i szarpały się ale zasnęły. Byliśmy z Chanel padnięci . nie pamiętam kiedy ostatnio spędziliśmy sam na sam więcej niż 2 minuty . był wieczór .polożyliśmy się do łóżka i gdy się całowaliśmy znów wtargnęła Sheena .
-Tatusiu , nie mogę zasnąć - i położyła się między nami ,kolejny raz nic nie zaiskrzyło .  zasnęliśmy rankiem dzieciaki poszly się umyć a my zostaliśmy z chanel sami .
- Emmm skarbie co myślisz aby puścić je do szkoły , oczywiście tak za miesiąc ?
- To bardzo dobry pomysł -wycedziła zadowolona ,
- Tatusiu , tatusiu - sheena podbiegła do nas w podskokach .
- My chcemy iść na dwór ... sami  !
- To nie dobry pomysł a gdyby wam się coś stało ?
- Nie stanie !
- godzina i w domu ! jeśli nie przyjdziecie na czas macie szlaban .
-dobrze dziękuje - pocałowała mnie i wybiegli z rodzeństwem .

< tu dokończy chanel >

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Prowadziłem moje rodzeństwo w pewne miejsce które odkryłem niedawno było zmęczone i znudzoneciągle pytały
- Damon gdzie ty nas prowadzisz
gdy nagle ukazałem im to ..

- co tto ?-zapytały wystraszone
- to ? to tylko dżordż tak go nazwałem często tu jest ale to chyba samica jak myślicie .
-myśle że musimy się oddalić - rzekła Yuuki .
-daj spokój - sheena wyszła z krzaków i podbiegła do feniksa nikkt inny nie miał odwagi coś do niego mówiła a potem dosiadła go na koniec dnia on dał jej naszyjnik dzięki niemu sheena mogła zmieniać się w feniksa takiego jak on ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz