- Kyaarika - krzyknąłem i nagle coś uderzyło mnie w tył głowy , zemdlałem gdy sie obudziłem byłem w pracowni .
- Nam nie uciekniesz - warknął wilk dobrze mi znany
- Rob gdzie ona jest - zapytałem wściekły i złapałem go za habety .
- spokojnie zaraz tu przyjdzie - rzekł z uśmiechem . - tym czasem kończ eliksir .
- nie mam składniku
- jakiego ?
- serca ukochanej osoby
- ta twoja kyaarika ci da serce -warknął
- nie jestem w niej zakochany - powiedziałem poważnie , kłamałem ale on tego nie wiedział - nie jestem zakochany w nikim - dodałem
- poczekaj tu chwile - przyprowadził związaną kyaarikę , była całą zapłakana - odcinasz czy sam mam to zrobić - warknął
- odejdź stąd chce zostać z nią sam i nie wchodź tu - on wyszedł , pospiesznie rozwiązałem ją i otworzyłem okno . - uciekaj , - powiedziałem patrząc na nią .
< kyaariko dokończ >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz