poniedziałek, 9 lipca 2012

Od Kyaariki

Gdy Kris wszystko mi wyjasnil, poczulam sie strasznie. Bylam tak pewna siebie, ale wszystko minelo w mgnieniu oka. Bo, gdy powiedzial o sercu, poczulam strach. I zlosc, oklamywal mnie. Na poczatku pewnie robil to wszystko dla serca, ale jednak ukochanej osoby,. Przeciez nie da sie zakochac na sile. Nie wiedzialam co robic.
-Nie chciales mnie zabijac!?-krzyknelam na niego i rozplakalam sie.Kotlowaly sie we mnie strach, zlosc, smutek.Przytulil mnie, ale ja odepchnelam go od siebie.Nagle na niebie pojawil sie orzel, wielki ptak, przypominal...wilka. Nie zdazylam zareagowac, gdy stworzenie chwycilo mnie w szpony i unioslo w powietrze...
(Kris dokoncz)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz