poniedziałek, 9 lipca 2012

Od Kris'a

- Zrozum nie mogę cię narażać - powiedziałem zakłopotany usiadłem na trawie .
- niby na co - zapytała i usiadła koło mnie . - nic mi się nie stanie , - zapewniała
- oni cię dopadną , mogą ci coś zrobić .
- oni ? powiedz mi , proszę wtedy będę wiedziala co mam robić - starała się mnie przekonać
- kyaarika ... - próbowałem ją odciągnąć od tego tematu .
 - mów i przestań kręcić !- warknęła zła .
- emm ... wtedy widziałaś
- orła , wielkiego orła - odparła nie dając mi skończyć
- tak orła . był to basior który zmienił postać w orła - poprawiłem nie wiedziałem co mam dalej mówić - em no to widzisz szukali mnie bo ... emm - przerwałem - ja .
- co ty ? - popędzała mnie
- pracowałem z nimi nad wywarem zniszczającym .
- co to za wywar ?jakie ma właściwości - pytała
- właśnie jedynie  właściwości zniszczenia niszczy wszystko gdy polejesz coś jego jedną kroplą , do rzeczyy ścigają mnie bo wycofałem się . gdy spotkałem ciebie uświadomiłem sobie że nie warto ... nie przygotowałem go . brakowało tam kilku składników : rogu jednorożca , serca ukochanej osoby i krwi zabitego wroga . nie chciałem cię zabijać bo mi na tobie zależało , ścigają mnie bo chcą abym dokończył o co zacząłem ...

< cd . kyaarika >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz