Lily chciała abym został u niej na noc . musiałem to przemyśleć nie było wiele czasu na namysły , było ciemno , do mojej jamy daleko , do tego byłem jeszcze słaby .
-To jak ? -spytała lily uroczym tonem
-no ... okey - lily zrobiła mi posłanie i kolacje , uwinęła się tak szybko że było to godne podziwu , usiedliśmy przy stoliku i nałożyliśmy sobie jedzenia . chciałem coś powiedzieć ale byłem bardzo senny i nie miałem tematów do rozmowy ..
-ta moc była imponująca - udało mi się powiedzieć .
-jaka moc ?
-tego basiora ..
-ta...
-a właściwie to kim oni są ?
<cd. Lily >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz