Kolejnego dnia wilki zebrały się pod jamą . Zasiedliśmy przy stole - każdy miał swoje miejsce .
-Dobrze moi drodzy ,czas na ustalenie taktyki ..- zaczęłam wszyscy w napięciu czekali na moją dalszą przemowę - zacznijmy od Daliana.- tu skierowałam na niego wzrok - jako że biegasz najszybciej i jesteś synem aresa będziesz w pierwszej linii ataku . - następnie spojrzałam na wilczycę obok niego - Silent ty ... zapanujesz nad umysłem tytana i będziesz zmuszała ich pojedynczo do poddania się , własnego kaleczenia albo przyłączenia do nas . - przytaknęła . - Seaboom, ty będziesz powietrznym zwiadowcą, na swoim smoku będziesz leciał i obserwował co sie dzieje, gdy rozpocznie się bitwa, zlecisz niżej, prawie na ziemie i będziesz walczyl z grzbietu smoka...Dalej Lily: Ty bedziesz naszym zwiadowcą, będziesz patrolowala to co dzieje sie w armii tytanów, gdy rozpocznie sie wojna, będziesz strzelać z łuku...
-Mam lepszy pomysł-wtrącił się Seaboom. -Tak bedzie bezpieczniej dla Lily.
-Tak?
-Dlczego Lilias podczas wojny ma stac na ziemi, walczac jedynie lukiem, to niebezpieczne, wiec pomyslalem, ze Lily mogla by poleciec ze mna na smoku i strzelac z gory . Ma swietne oko, wiec nie chybi.-Lilias zasmiala sie.
-Faktycznie, moze tak bedzie lepiej i bezpieczniej-przyznał Lian
-Tak, by było najlepiej-odparłam.-A co do ciebie Boom, ty bedziesz jeszcze naszym majstrem, jak cos sie zepsuje to bedziesz to naprawial, a jak czegos nam zabraknie, to to stworzysz... - Boom odpłynął już w inną krainę i wciąż uśmiechał sie do Lilias . powoli miałam tego dość -Dave ty wypróbuj dary swego ojca . po za tym będziesz mógł uwolnić dusze z królestwa umarłych ktore na pewno nam pomogą , telekinezą będziesz mógł się trochę ,, pobawić " tytanami . będziesz z boku na jakimś wzniesieniu . przypilnujesz aby nie zbliżali się zbyt blisko , Shayde ty razem z luną będziecie po prawej i lewej stronie , będziecie współpracować - po czym lekko westchnęłam - ja będę razem z Lianem jako wasi przywódcy będziemy w I linii ataku i postaramy się zabić jak najwięcej wrogów ... nie muszę mówić co ja będę robić więc za kilka minut wyruszamy - po czym poszłam do pokoju tam byli wszyscy którzy nie szli na Olimp podeszłam do mamy i przytuliłam się do niej była słaba postanowiłam że osobiście z bratem zaprowadzimy ich do kryjówki , nie wiele nam to zajęło . w podwodnej jamie było im dobrze zgromadziliśmy jedzenie więc było tam tak jak ,,w domu " .Gdy powróciliśmy od razu wydałam rozkaz ,,Ruszamy " Otworzyłam przejście do Olimpu jednak coś poszło nie tak i otworzyło się ono kilka kilometrów dalej . udało mi się zdobyć smoki dla większości ale nie dla wszystkich ...
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz