Po godzinie drogi, wlecielismy do mrocznego lasu. Wokol nas pojawila sie gesta mgla, trudno bylo cos dojrzec. Ciemne sylwetki, bezlistnych drzew wylanialy sie czasem z pary i zdawaly sie...ruszac?Lily wtulila sie we mnie i mocno mnie trzymala.W jej glosie uslyszalem nutke przerazenia.
-Spokojnie Lilias-pocieszalem ja, choc sam strasznie sie balem.nie widzielismy wilkow pod nami. Uslyszalem tylko krzyk Atii.
-Zleccie nizej!-rozkazala.dy to zrobilismy, widzielismy dokladniej. Wyladowalem zupelnie i teraz jechalimy na Usterce. Dziwne odglosy przyprawialy nas wszystkich o dreszcze, czulem jak Lilias trzesie sie za mna ze strachu. Sam tez zaczynalem drgac. Dziwne odglosy robily sie z kazdym krokiem glosniejsze, gdy nagle cos przelecialo nad nami, widzielismy mroczne cienie wokol nas i dziwne swisty i huki. Wszyscy wjelismy bron i stalismy w gotowosci. Nagle cos cienie zamienily sie w czarne wilki i rzucily sie na nas. Rozpoczela sie walka, pierwsza i niestety nie ostatnia. Na tej wyprawie, to dopiero poczatek, to nawet nie tytani, tylko mroczne cienie.Widzialem walczace wilki i szczek mieczy. Nagle cos zepchnelo Lilias i zrzucilo ja z Usterki. Wyladowala na ziemi z glosnm hukiem, byla skulona.Tarcza wypadla jej i zostala pod Usterka. Nagle mroczni wydali rozkaz lucznikom. Wszystkie wilki z naszej druzyny zaslonili sie tarczami, a Lily lezala na ziemi. Nie czekajac na nic skoczylem i przykrylem Lily wlasnym cialem. Uslyszelismy swist strzal. Ostre groty odbijaly sie od tarcz, strzaly mnie omijaly, juz sie cieszylem, ale w tym momencie poczulem bol. Trujaca strzala trafila mnie w plecy. Mroczne Cienie zniknely, a trucizna przeszyla moje cialo. Zemdlalem, pamietam jeszcze tylko jak przez mgle krzyki Atii i twarz Lilias nachylajaca sie nademna. Przypieli mnie do Usterki, a Lily zaczela ja prowadzic i wtedy nastala ciemnosc...
(Post taki z powodu ze wyjezdzam na 4 dni, prosze, o pisanie w swoich postach co sie ze mna dzialo itp. Wracam za 4 dni, Moze wojna bedzie jeszcze wtedy trwala)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz