czwartek, 16 sierpnia 2012
Od Boom'a
Zemdlalem, ale jednak w jakims stopniu czulem co sie dzieje. Mialem rozne sny, a nagle ocknalem sie i uznalem, ze jestesmy na Olimpie, wygladal zupelnie inaczej niz w moim snie, znaczy podobnie, ale teraz byl...zdewastowany??? Jakas niesamowita moc sprawila, ze wybudzilem sie z tego stanu, to pewnie moc bogow. Lily podbiegla do mnie i rzucila mi sie na szyje.-Jak dobrze, ze zyjesz!-krzyknela.Zauwazylem, ze rane mam opatrzona, a trucizna zniknela z mojej krwi.Atia uradowala sie na widok, ze juz jest ze mna dobrze. Teraz potrzebowalismy wszystkich, a nieprzytomny byl bym dodatkowym obciazeniem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz