czwartek, 9 sierpnia 2012

Od Kyaar

Dawno nie robilismy z Krisem niczego, wiec postanowilam zabrac go na wycieczke. Spakowalam plecaki i ruszylismy. Wybralismy sie w gory. Wchodzilismy po stromym zboczu, gdy nagle z gory zlecial wielki glaz. Kris blyskawicznie pociagnal mnie za lape i kamien przelecial centymetr od mojej glowy. Nasze nosy momentalnie sie zetknely, zasmialam sie.
'-O maly wlos.
-Zarty, zartami ale nastepnym razem uwazaj, dobrze Kyaar?Spojrzalam mu w oczy.
-Dobrze...-szepnelam i wtulilam sie w jego miekkie futro.Ruszylismy dalej. Kolejny odcinek trasy pokonalismy bez przeszkod i sczesliwie dotarlismy na szczyt.Tam usiedlismy sie w pieknej zielonej trawie. Widok byl nieziemski. Z gory mozna bylo widziec wszystko dookola nas. teren watahy, wodospady, las, morze, gory...Bylo pieknie!Wyjelam z torby uda dzika i dalam Krisowi jedno. Zaczelismy jesc, podziwiajac widok roztaczajacy sie wokol nas. W trakcie posilku Kris odezwal sie:
-Kyaar, chcialbym cie o cos zapytac.
-Tak???
(CD Kris)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz