-Damon-zaczęłam po wyjściu z od Ametsy cała w łzach rozpaczy
-Co się stało?-zapytał troskliwie
-Ja...ja...jestem w ciąży-powiedziałam i wybuchnełąm jeszcze gorszym płaczem.
-Dlaczego płaczesz?To wspaniale-powiedział będąc w rpzeciwnym nastroju
-Jak to wspaniałe?Ty nic nie rozumiesz?Nie zdajesz sobie sprawy jaka to odpowiedzialność!Ja nie wiem czy dam radę...
c.d Damon
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz