środa, 8 sierpnia 2012

Od Silent -smutek

Dalian do mnie nie przychodzi... Nie mam z kim porozmawiać... Nie tak wyobrażałam sobie życie w tej watasze.I jeszcze.. Te dołujące myśli o moim byłym partnerze... Jakoś tak myślę, że dał mi więcej szczęścia..."To wszystko do mnie wraca..." - myślę czując łzy pod powiekami. - 'A on powinien mnie teraz pocieszać. Więc gdzie on jest?"Wychodzę z jaskini i kieruję się w stronę lasu. Spotykam tam niezwykłą wilczycę, a właściwie boginię. Spotykam tam Atenę.
- Co cię gryzie? - pyta spokojnie bogini.
- Mam wrażenie, że wszyscy mnie opuścili. - zwierzam się. Atena kiwa głową
.- Zdaję sobie sprawę, że wiesz dlaczego tu jestem. - mówi bogini. Ma rację. Jestem wybraną. - I dlatego pominę wstęp. Twoja inteligencja pomoże ci dojść do wszystkiego.
- Dziękuję. - mówię cicho i spuszczam łeb by bogini nie zauważyła moich łez.'
- Chcę wręczyć ci ten medalion... - Atena zawiesza mi na szyi mały wisiorek w kształcie zegarka. - Pozwoli ci on przemieszczać się w czasie i wezwać mnie kiedy będziesz chciała. ... Pół obrotu. - dodaje puszczając do mnie oko. Doskonale to wiem. - Ten hełm da ci odporność i wytrzymałość, a ta gałązka peleryna da ci odpowiedzi... - bogini znika. A we mnie też coś znika. Niepewność. Zawsze wiedziałam, że jestem inna... Odmienna... A teraz już wiem dlaczego. Lecz to mnie nie pociesza. Jestem beznadziejna.Przykryta darami Ateny kładę się pod drzewo i cofam do czasu gdy byłam z nim... Gdy byłam z Lee...Jednak gdy patrzę na moją uśmiechniętą minę i na jego oczy zbiera mi się na płacz. Nigdy już go nie zobaczę. Nigdy.Teraz łzy płyną same.
C.D.N.
<dokończcie, jak możecie>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz